Wiadomości

Dobry moment na reprezentację

W meczu z Legią zdobył dwa gole. Dzisiaj przyjeżdża na zgrupowanie reprezentacji do Wronek.
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Może to nie przypadek, że dwa gole strzeliłem akurat w ostatniej kolejce przed meczami reprezentacji z Czechami i ze Słowacją - mówi Kamil Grosicki, napastnik Jagiellonii Białystok
[b]Rz: Dwa gole strzelone Legii to była zemsta za to, że nie dali panu w Warszawie szansy? [/b]
Kamil Grosicki: Nie podchodzę do tego w ten sposób. Rzeczywiście, trenowałem kiedyś w Legii, ale to już historia. Lubię grać przeciwko takim drużynom, które walczą o zwycięstwo. Nie pilnowało mnie wreszcie dwóch zawodników, łatwiej mi było uwolnić się od obrońcy, nawet jeśli był to Dickson Choto. [b]Ośmieszał pan jednego z najlepszych obrońców ekstraklasy.[/b]
Nie przesadzajmy. Obrona Legii to przecież nie tylko Choto. Po prostu udało nam się wykorzystać gorszy dzień formacji, która w dotychczasowych meczach popełniła tylko jeden błąd. [b]Z pięciu najbliższych meczów Jagiellonia aż cztery rozegra na wyjeździe, a wy przecież nie potraficie grać poza własnym stadionem. Teraz może decydować się wasza przyszłość...[/b] Rzeczywiście, drużyna nie potrafi przywieźć 3 punktów do domu od grudnia 2007 roku. Teraz jest jednak dobry moment, żeby to zmienić. Zwycięstwo z Legią do czegoś zobowiązuje. Zaczęliśmy sezon z 10 ujemnymi punktami i teraz nie możemy sobie pozwolić, by grać dobrze tylko z dobrymi rywalami. [b]Wydaje się, że powołanie do reprezentacji Polski przyszło w odpowiednim momencie?[/b] Taką mam nadzieję, powołanie bardzo mnie ucieszyło. Może to nie przypadek, że dwa gole strzeliłem akurat w ostatniej kolejce przed meczami reprezentacji z Czechami i ze Słowacją. Właśnie jadę do Wronek, zamierzam pokazać Stefanowi Majewskiemu, że się nie pomylił. Mam na to tydzień. [b]Przydałby się w kadrze Tomasz Frankowski?[/b] Bardzo. To doświadczony piłkarz, który potrafi wykorzystać moje możliwości. Na boisku widzi wszystko, to jak gram, jest w dużej mierze jego zasługą. [b]Podobno nie można pana za bardzo chwalić, bo w poniedziałek przynosi pan do szatni wszystkie gazety i czyta kolegom, co o nich napisano.[/b] Interesuję się piłką nie tylko dlatego, że jestem piłkarzem. To moje hobby. W weekend zawsze oglądam kilka meczów lig zagranicznych, w poniedziałek lubię o tym poczytać. O sobie też czytam – ale nie tylko po takich meczach jak ostatnio.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL