Biznes

Gazociąg Nabucco ma być gotowy za pięć lat

AFP
Pierwsze dostawy gazu z Iraku i Azerbejdżanu mogą dotrzeć do Europy nowym rurociągiem już pod koniec 2014 r.
Rurociąg Nabucco – jedna z najważniejszych inwestycji unijnych, poprawiająca bezpieczeństwo dostaw gazu do Europy, ma powstać w ciągu zaledwie czterech lat, bo budowa może ruszyć w przyszłym roku.
Zaplanowany został przede wszystkim do importu gazu z rejonu Morza Kaspijskiego. Ale na początek gazociąg ma dostarczać nie tylko gaz azerski, jak wcześniej zapowiadali inwestorzy, ale i iracki. O uruchomieniu dostaw gazociągiem Nabucco za pięć lat poinformował w Wiedniu szef konsorcjum Nabucco Reinhard Mitschek. Zapewnił, że w pierwszym roku działalności – w 2015 r. – rurociąg dostarczy Europie 8 mld m sześc. paliwa pochodzącego ze złóż w irackim Kurdystanie oraz podobną ilość z Azerbejdżanu. Choć początkowo zakładano, że to właśnie ten kraj stanie się głównym źródłem zaopatrzenia. Ale – jak przyznał dyrektor Mitschek – rozmowy z Irakiem są bardzo zaawansowane. Ta zapowiedź może oznaczać, że złoża irackie nabiorą nowego znaczenia dla Europy. Do tej pory w kontekście Nabucco rozważano przede wszystkim dostawy azerskiego oraz turkmeńskiego i kazachskiego gazu. Problem jednak w tym, że aby paliwo z Turkmenistanu dotarło do Azerbejdżanu i Nabucco, trzeba wybudować nowy gazociąg przez Morze Kaspijskie. Zainteresowany eksportem surowca do Europy jest także Iran, ale skutecznie był zniechęcany przez Stany Zjednoczone. I nie wiadomo, jak się zakończy cała sprawa w związku z zamieszaniem wokół irańskiego programu atomowego. Inwestorzy Nabucco rozważali również import gazu egipskiego. Przyszły rok będzie decydujący, jeśli chodzi o realizację inwestycji, gdyż przeprowadzona zostanie kilkumiesięczna procedura, tzw. open season. To postępowanie, w którym zgłaszają się firmy chcące korzystać z gazociągu (zamawiając określoną przepustowość).
[wyimek]7,9 mld euro wynosi wstępny szacunek kosztów budowy gazociągu Nabucco, który powstanie w 2014 r. [/wyimek] Gazociągiem, który ma biec z Azerbejdżanu przez Turcję na południe i do Europy Środkowej (Węgier i Austrii), będzie można transportować ok. 30 mld m sześc. paliwa rocznie, ale dostawy będą zwiększane stopniowo po 2016 r. Koszty inwestycji szacuje się na ok. 7,9 mld euro. Realizuje ją konsorcjum sześciu firm: austriacka OMV, bułgarska Bulgargaz, niemiecka RWE, rumuńska Transgaz, turecka Botas i węgierska MOL. Konsorcjum Nabucco liczy na częściowe finansowanie z europejskich instytucji finansowych EBOR i EBI. Ale szczegóły będą znane za kilka miesięcy. Projekt przygotowywany jest od wielu lat, ale prace nabrały żywszego tempa dzięki zaangażowaniu Komisji Europejskiej, która po styczniowym kryzysie gazowym w efekcie sporu między Rosją i Ukrainą udzieliła formalnego i finansowego wsparcia inwestycji. Gazociąg ma szczególne znaczenie dla Europy, pozwoli bowiem zmniejszyć uzależnienie od importu surowca z Rosji. Koncern Gazprom dostarcza niemal jedną czwartą importowanego do Europy gazu. Nabucco stanowi swoistą przeciwwagę dla rosyjskiego planu budowy rurociągu przez Morze Czarne do Włoch i i Grecji. Rosjanie zapowiadają przyśpieszenie swojego projektu South Stream, ale może to być trudne. Ten gazociąg podobnie jak Nord Stream (przez Bałtyk) pozwoli Rosjanom zwiększyć eksport do krajów UE. [ramka][b]Nowe gazociągi do Europy, czyli kto pierwszy, ten lepszy[/b] Gdy chodzi o budowę rurociągów na potrzeby Unii Europejskiej, to trwa swoisty wyścig z czasem. Z jednej strony firmy w konsorcjum Nabucco przyśpieszają prace, z drugiej – Rosja i Włochy szukają wsparcia i kolejnych partnerów do swojego South Stream. Walka wynika z tego, że według ekspertów szanse na powodzenie ma tylko ta inwestycja, która powstanie szybciej. A w tle jeszcze jest zapowiedź uruchomienia w 2012 roku gigantycznego rurociągu przez Bałtyk, choć Rosja i Niemcy (główni inwestorzy) nie mają jeszcze wszystkich niezbędnych pozwoleń. Gdyby wszystkie inwestycje udało się zrealizować zgodnie z planami, to za siedem lat Unia będzie mieć dodatkowe ponad 110 mld m sześc. gazu. Pytanie, czy aż tyle potrzebuje. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL