Telewizja

Ile nosów ma ślimak

Archiwum
Dwójka zaprasza na nowe show Beaty Pawlikowskiej. W pierwszym odcinku znana podróżniczka sprawdzi wiedzę Andrzeja Grabowskiego, Macieja Maleńczuka i Michała Piróga
"Zagadkowa blondynka" będzie połączeniem elementów quizu i talk-show. Beata Pawlikowska zastrzega, że to zupełnie inny program od znanych z anteny Dwójki „Podróży z żartem”, które prowadziła wspólnie z Krzysztofem Skibą. – Wówczas skupialiśmy się na różnych przygodach z podróży, jakich doświadczyli goście zaproszeni do studia – mówi Pawlikowska. – W „Zagadkowej blondynce” także pojawią się znane osoby.
Ale ich zadaniem nie będzie opowiadanie, co widzieli, lecz rozwiązywanie zagadek związanych z niesamowitymi zjawiskami z otaczającego nas świata. Goście mogą spodziewać się pytań dotyczących zarówno egzotycznych roślin, niezwykłych zwierząt, jak i zwyczajów ludzi żyjących w odległych zakątkach globu. Zagadki będą miały rozmaitą formę. Czasem pojawią się jako krótki film, innym razem gwiazdy programu dostaną do rozszyfrowania zdjęcia lub dźwięki. – Pytania często będą dotyczyć wiedzy, którą każdy człowiek powinien posiąść – dodaje prowadząca program. – O wielu rzeczach uczyliśmy się w szkole podstawowej, ale pewnie nie wszyscy są w stanie odpowiedzieć, ile nosów ma ślimak? Chcę widzów bawić, chociaż zależy mi także, by z naszego programu dowiedzieli się czegoś ciekawego. By mieli poczucie, że w jakiś sposób wzbogaciliśmy ich świat.
Beata Pawlikowska ma nadzieję, że poza zgadywankami w jej programie pojawią się ciekawe dyskusje. – Boliwia to jedyny kraj na świecie, który wprowadził zakaz wystawiania zwierząt w cyrku. Ciekawa jestem, co moi goście sądzą o tym pomyśle? – zastanawia się podróżniczka. Studiowała hungarystykę i anglistykę. Próbowała sił jako tłumaczka i lektorka, ale jej sposobem na życie okazały się podróże. Była w wielu miejscach na świecie, ale najczęściej jeździ do Ameryki Południowej. Napisała kilka książek, w Radiu Zet prowadzi własną audycję „Świat według blondynki”. – Pojęcie pracy w moim w życiu właściwie nie istnieje. Robię tylko to, co naprawdę mnie pasjonuje – mówi. – Jeżdżę po świecie, natykając się na niesamowite fakty, ciekawostki, zwyczaje. Potem jestem bardzo szczęśliwa, jeśli mogę komuś o tym opowiedzieć. W mojej radiowej audycji także często pojawiają się zagadki, które nazywam „Siłowniami umysłowymi”. Program „Zagadkowa blondynka” jest więc tylko przedłużeniem i uzupełnieniem tego, co już robię. I sprawia mi to wielką frajdę.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL