fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Ukarzą za ściąganie antypolskich haseł?

Mieszkańcy Görlitz, oburzeni antypolską kampanią NPD (u góry), wywiesili 400 plakatów potępiających działania tej partii (fot. Waldemar Gruna)
Rzeczpospolita
Jerzy Haszczyński
Prokuratura i władze Görlitz uginają się przed żądaniami Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD).
Rzecznik prokuratury z przygranicznego Görlitz w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ARD zapowiedział wczoraj, że kolejne ściąganie plakatów będzie ścigane jako przestępstwo. Zażądali tego neonaziści z NPD.
Przypomnijmy, w zeszłym tygodniu osiem z 400 zawieszonych przez nich plakatów z hasłem „Zatrzymać polską inwazję” ściągnęli działacze polsko-niemieckiego stowarzyszenia Innovations Neiße Region (INR). Od maja bezskutecznie domagali się tego od władz Görlitz.
Frank Gottschlisch, szef INR, zawiadomił śledczych w Görlitz o popełnieniu przestępstwa naruszania praw człowieka i nawoływania do nienawiści. Zerwane plakaty zaniósł jako dowód. Prokuratura bada sprawę. – Ale jej rzecznik już zdążył nas publicznie ostrzec, że to my możemy być ścigani za ściąganie plakatów – mówi Mariusz Klonowski, działacz INR.
Także władze Görlitz w wydanym niedawno oświadczeniu podkreślają, że nie można NPD zakazać głoszenia poglądów politycznych. Co więcej, zareagowały na skargę neonazistów, którym nie spodobały się kontrhasła „Görlitz mówi NPD »nie«” wywieszone w sierpniu przez magistrat i stowarzyszenie mieszkańców Görlitz oburzonych antypolską kampanią. Zdaniem NPD to hasło narusza prawo, bo powołuje się na opinię wszystkich mieszkańców, a tymczasem w ostatnich wyborach neonaziści zdobyli tu nieco ponad 1 proc. głosów. Efekt? Od poniedziałku w mieście wiszą inne kontrhasła: „Mieszkańcy Görlitz – ludźmi otwartymi na świat i przyjaznymi cudzoziemcom”.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA