fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Nocleg z widokiem na samoloty

Na warszawskim Okęciu co noc układa się do snu kilka osób
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Wakacyjne tanie spanie: Co skłania ludzi do nocowania na lotniskach? Oszczędność, przygoda, oczekiwanie na poranny lot.
Alison Nelson ze Szkocji kilka lat temu przyleciała do Warszawy, żeby zebrać materiał do pracy dyplomowej. Wracając, spóźniła się na samolot. W dodatku w autobusie musiała zapłacić karę za brak biletu na bagaż – na kolejną noc w hotelu nie było jej już stać.
– Pomyślałam, że jest tylko jedno wyjście. Przenocować na lotnisku – wspomina. To był jej pierwszy raz – po nocy na warszawskim Okęciu wielokrotnie nocowała na lotniskach na całym świecie.
[srodtytul]Wyspy śpiących ludzi[/srodtytul]
Podróżnik Marek Kamiński nieraz spotkał ludzi, którzy zamiast w hotelu śpią na lotnisku.
– Niektórzy spędzają tam jedną noc, bo akurat czekają na poranny lot, ale zdarzają się też tacy, którzy na lotnisku śpią przez kilka dni – opowiada. – Sam też kilkakrotnie musiałem spędzić noc na lotniskach, np. podczas podróży po Ameryce Południowej.
Według Kamińskiego najwięcej „spaczy” jest na dużych lotniskach: we Frankfurcie, Sao Paolo, na londyńskim Heathrow czy nowojorskim J. F Kennedy. Wyspy śpiących ludzi pojawiają się głównie tam, gdzie nocą nikt nie chodzi. – Leżących pokotem można spotkać w pasażach handlowych i przedsionkach zamkniętych na noc sklepów. Dobrze jest też spać pod schodami – radzi podróżnik.
[srodtytul]Najlepiej w Singapurze [/srodtytul]
Entuzjaści lotniskowych noclegów to już pokaźna grupa. Założyli własną społeczność na portalu Facebook. Mają też własną stronę internetową, na której wymieniają doświadczenia i udzielają sobie rad, jak komfortowo przetrwać noc.
Głosują też na najgorsze i najlepsze lotniska. W 2008 r. na ich uznanie zasłużyło singapurskie Changi. W Europie najlepiej ponoć nocuje się w Amsterdamie. Najgorszym lotniskiem świata został okrzyknięty natomiast paryski port Charles de Gaulle.
[srodtytul]Za złotówkę na tarasie[/srodtytul]
Polskie lotniska nie znalazły się ani na liście dziesięciu najlepszych, ani na czarnej liście. Internauci umieścili za to kilka opinii o nich. W sumie nie najgorszych – chłód w hali czy brak automatów z przekąskami nadrabiają uprzejmi pracownicy obsługi lotniska.
[wyimek]Śpiącym przez noc czy dwie w oczekiwaniu na lot jesteśmy przychylni - Piotr Uchroński, szef ochrony na lotnisku Pyrzowice[/wyimek]
– W ciągu nocy bez przerwy pracuje serwis sprzątający, a to nie pomaga w zmrużeniu oka – zauważa turysta, który spędził noc na lotnisku w Katowicach. Dostrzega jednak również sporo zalet. Chwali sobie, że bez przeszkód położył śpiwór na czystej podłodze, a za złotówkę mógł komfortowo się wyspać na tarasie widokowym. – W nocy jest całkiem wyludniony. Zamontowano tam kilka siedzeń – można się nieźle zdrzemnąć – radzi.
Szefa ochrony na katowickim lotnisku Pyrzowice cieszą pozytywne oceny pasażerów, choć uważa, że to nie najlepsze miejsce na wakacyjne spanie.
– Fotele mamy metalowe i trochę twarde – zaznacza Piotr Uchroński.
– A czy można by w hali rozstawić namiot? – pytamy.
– To już lekka przesada. Śpiącym przez noc czy dwie w oczekiwaniu na lot jesteśmy przychylni, ale żeby tak na dłużej? – dziwi się Uchroński.
[srodtytul]Nocne zapowiedzi[/srodtytul]
Warszawskie Okęcie na razie nie cieszy się dużym zainteresowaniem amatorów lotniskowych noclegów. – Prawie codziennie ktoś tu śpi, ale to zazwyczaj kilka, no może dziesięć osób – szacuje Jakub Mielniczuk, rzecznik Portu Lotniczego im. F. Chopina w
Warszawie. – Nawet w środku nocy odlatują samoloty czarterowe. Przez megafony słychać zapowiedzi, ale za to mamy długie ławki nieprzedzielone oparciami na łokcie, więc można się wygodnie rozłożyć.
Alison Nelson wspomina, że spędzeniem nocy na warszawskim lotnisku była trochę przerażona. – Strasznie zmarzłam, a siedzenia były twarde i niewygodne. Patrzyłam w sufit, mając nadzieję, że w końcu nadejdzie rano – mówi „Rz”.
[srodtytul]A może na dworcu?[/srodtytul]
Ostatnio amatorzy darmowych noclegów postanowili też oceniać dworce kolejowe. Pojawiła się już opinia o Dworcu Centralnym w Warszawie.
„Jestem doświadczonym podróżnikiem, ale w całym moim życiu nie widziałem tak paskudnego miejsca” – napisał turysta z Mińska.
Strona entuzjastów nocowania na lotniskach:
[link=http://www.sleepinginairports.net]www.sleepinginairports.net[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA