Biznes

Firmy płacą z opóźnieniem

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Ostatnio podwoiła się liczba przedsiębiorstw mających problem z płynnością
Co ósma firma ma stałe kłopoty z terminowym regulowaniem swoich płatności – wynika z najnowszego badania koniunktury NBP. Zatory płatnicze i problemy z płynnością są barierą rozwoju już dla ponad 10 proc. firm, a rok temu były dla niespełna 6 proc.
– Wszystkie firmy zaczęły płacić w możliwie najpóźniejszym terminie – mówi Adam Daszkowski, prezes Adpolu produkującego drewniane okna. – Co więcej, rozprzestrzenił się inny sposób na niepłacenie. Firmy kwestionują zapisy faktur, proszą o ich poprawienie, wykonują różne zabiegi, byśmy musieli wystawiać coraz to nowe rachunki z bardziej odległą datą płatności – dodaje. Przyznaje też, że w takiej sytuacji coraz trudniej dotrzymywać własnych terminów płatności, tym bardziej że kontrahenci z zagranicy zaostrzają warunki i terminy zapłaty.
O podobnej praktyce nieoficjalnie opowiadają dostawcy sieci handlowych. Ich faktury są odsyłane pod byle pretekstem – literówki w nazwach towarów czy adresie, niewyraźnego druku – aby, choć towar został już sprzedany, maksymalnie opóźnić realizację płatności. – Sieci sklepów, zarówno dużych, jak i małych, zdają sobie sprawę ze swej siły. Dlatego tylko sporadycznie dostawcy buntują się przeciwko takim praktykom – mówi jeden z dostawców. Z badania NBP wynika, że w czerwcu przeciętnie firmy płaciły po 40 dniach, a ściągały należności po 45. Najbardziej terminy płacenia wydłużyły się w firmach zatrudniających poniżej 50 pracowników, budowlanych i transportowych. Janusz Zaleski z Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych zauważa, że termin zapłaty jest znacznie dłuższy, niż wynikałoby to z danych o zatorach, bo firmy same wydłużają czas zapłaty. – Przedsiębiorstwo daje nie miesięczny, lecz półtoramiesięczny termin zapłaty, a kontrahent robi dokładnie to samo co rok temu, płaci 15 dni po terminie. Zdaniem Zaleskiego konieczne jest wprowadzenie, najlepiej do kodeksu cywilnego, gwarancji zapłaty za roboty budowlane. Podobną praktykę zauważa firma Euler Hermes badająca upadłości i nierzetelne płatności. – Rośnie liczba długów przeterminowanych ponad pół roku. Tu liderami są przemysł stalowy i firmy transportowe – mówi Tomasz Starus z Eulera. – Ale też przez to, że firmy same wydłużają terminy płatności, nie rosną opóźnienia w przekazywaniu pieniędzy. Przykładem są firmy z dolnośląskiego. Tam w maju przeciętnie płacono faktury 19 dni po 43-dniowym terminie. W czerwcu sytuacja pozornie się poprawiła, bo opóźnienia są krótsze, sięgają 15 dni, ale termin płatności wydłużył się do 48 dni. W przypadku wytwórców stali problemy wynikają m.in. z obniżenia cen produktów. Kłopoty z egzekwowaniem należności za dostawy stali ma już większość firm dystrybucyjnych. – Nie wszyscy się przyznają, że są ofiarami spóźnionych płatności, bo to w branży sprawa wstydliwa – mówi Robert Wojdyna, prezes Konsorcjum Stali i szef Polskiej Unii Dystrybutorów Stali skupiającej największe spółki handlowe i produkcyjne. Ale w branży są już pierwsze ofiary zatorów. Bliska upadłości jest jedna z większych krakowskich spółek, kłopoty miał katowicki Progress. [i]-pm, z.l.[/i] [ramka][srodtytul]Urzędy skarbowe i sądy też się spóźniają[/srodtytul] Sądy i urzędy skarbowe z opóźnieniem przekazują nam pieniądze za usługi pocztowe – twierdzą pocztowcy. Podkreślają, że wcześniej to się nie zdarzało. Oficjalnie Poczta Polska odmawia podawania informacji o dłużnikach. Nieoficjalnie dyrektorzy regionalni przyznają, że są prośby o przesunięcie terminu płatności. – Z opóźnieniem dostają pieniądze z resortów finansów i sprawiedliwości – mówi „Rz” jeden z nich. – W czerwcu mieliśmy niewielkie wahnięcia, ale w lipcu większość gdańskich sądów płaci na bieżąco – mówi Przemysław Banasik, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku. Prezes Sądu Rejonowego w Oświęcimiu Beata Świętek także przekonuje, że w lipcu sytuacja jest dobra. W pierwszym półroczu incydentalnie zdarzały się opóźnienia w przekazywaniu pieniędzy na potrzeby sądu, co spowodowało zwłokę m.in. w uregulowaniu zobowiązań za usługi pocztowe, ale opóźnienie w płatności nie było dłuższe niż kilka dni – podkreśla. [i]—asta[/i][/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=a.fandrejewska@rp.pl]a.fandrejewska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL