Świat

Oskarżają Polskę o mord

Jonas Basanavičius
Wikipedia
Absurdalne Śledztwo: Litewska prokuratura bada, czy ojca litewskiej niepodległości Jonasa Basanavičiusa zabili Polacy
Dotychczas okoliczności śmierci Jonasa Basanavičiusa nie budziły najmniejszych wątpliwości. Zmarł 16 lutego 1927 roku na zapalenie płuc w litewskim szpitalu w Wilnie. Pochowany jest w słynnej wileńskiej nekropolii cmentarzu na Rossie.
Jednak w ubiegłym tygodniu sześciu mieszkańców Mariampola złożyło w Prokuraturze Generalnej Litwy wniosek o wszczęcie dochodzenia w sprawie zabicia przez Polaków ojca litewskiej niepodległości. "Jesteśmy głęboko dotknięci wiadomością, że patriarcha naszego narodu Jonas Basanavičius został zastrzelony sześcioma strzałami w swoim gabinecie w Wilnie przez członka polskiej tajnej służby wojskowej. Dzisiaj potrzebna jest prawda, publiczne osądzenie tego wydarzenia oraz głos sumienia ze strony urzędników naszego państwa" – napisali we wniosku.
[srodtytul]Informacje z książki[/srodtytul] Swoją wersję śmierci Basanavičiusa wnioskodawcy opierają na wzmiance o tym w jednej z książek kontrowersyjnego pisarza i polityka Vytautasa Petkevičiusa. Petkevičius, który w latach powojennych w oddziałach NKWD zwalczał litewską niepodległościową partyzantkę, wsławił się publikacjami atakującymi współczesne litewskie elity polityczne. W książce "Przeklęci i namaszczeni" twierdzi, że Polacy po pół roku wypuścili ze szpitala psychiatrycznego mordercę Basanavičiusa, który wkrótce, za pieniądze niewiadomego pochodzenia, kupił sobie dwór. Prokurator ds. specjalnych Alvydas Valiukevičius w rozmowie z gazetą "Lietuvos žinios" powiedział, że zgodnie z obowiązującym prawem każde doniesienie powinno być zbadane, "nawet jeśli czyimś zdaniem brzmi nieco absurdalnie". [srodtytul]Historycy są oburzeni [/srodtytul] - To, jak zmarł Basanavičius, jest powszechnie wiadome i udokumentowane historycznie. Nawet po tylu latach, gdyby zbadać zwłoki, dałoby się to zapewne potwierdzić. Cała sprawa wygląda jak próba zaszkodzenia wzajemnym stosunkom – mówi w rozmowie z "Rz" prof. Marek Kornat z Instytutu Historycznego PAN. Decyzją o wszczęciu dochodzenia zszokowany jest litewski komentator polityczny tygodnika "Veidas" Audrius Bačiulis. – Wymiar sprawiedliwości powinien się raczej zająć wzniecaniem nienawiści przez autorów wniosku. Z dużym niepokojem obserwuję to, co przez ostatnie pół roku dzieje się na Litwie wokół stosunków z Polską – mówi Bačiulis. Historycy podkreślają, że stosunki polsko-litewskie w latach 20. minionego wieku były wyjątkowo złe. Litwa odrzucała propozycje nawiązania kontaktów dyplomatycznych z Polską, domagając się zwrotu Wileńszczyzny. W 1927 roku premier Augustinas Voldemaras, który doszedł do władzy w wyniku zamachu stanu, ogłosił, że Litwa pozostaje w stanie wojny z Polską. – Ponieważ postawa Litwy była nieprzejednana i wzajemne kontakty praktycznie nie istniały, działania dyplomacji musiały w tamtym czasie zapewne zastąpić tajne służby. Polskim władzom zależało na porozumieniu z niepodległą Litwą, które otwarłoby drogę do stworzenia koalicji państw regionu zagrożonych przez Rosję i Niemcy – tłumaczy "Rzeczpospolitej" prof. Andrzej Chojnowski z UW. To nie pierwszy incydent, który może zaszkodzić stosunkom polsko-litewskim. W minionym tygodniu lokalne władze nie pozwoliły jednej z wileńskich szkół przyjąć za patrona Tadeusza Kościuszki, przyznając, że jest to decyzja polityczna. Cieniem na wzajemnych stosunkach kładzie się też nieuregulowana sprawa pisowni polskich nazwisk na Litwie. Pod koniec sierpnia do Polski ma przyjechać z wizytą prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. [ramka][b]Jonas Basanavičius (1851 – 1927) [/b] Basanavičius poświęcił większość życia na przekonywanie Litwinów, którzy do czasu zaborów przez kilkaset lat pozostawali w unii z Polską, że są odrębnym narodem, który zasługuje na własne państwo. W 1883 r. był pierwszym redaktorem pisma "Aušra" (Jutrzenka), w którym sporo miejsca poświęcał historii Litwy i językowi. W 1905 r. zaproponował zwołanie sejmu litewskiego, na którym zażądano autonomii dla Litwy ze stolicą w Wilnie. Na konferencji postanowiono, że zostanie utworzona Rada Litewska (Taryba). 16 lutego 1918 r. Taryba przyjęła akt powstania niepodległej Litwy, a Basanavičius był jednym z jego sygnatariuszy. Cały czas mieszkał w Wilnie, które pozostawało w granicach Polski. Zmarł na zapalenie płuc w 1927 r., dokładnie w rocznicę ogłoszenia niepodległości. [i]lor[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL