Nawałnica tłumaczy absencję pracownika

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Zatrudnionym, którzy nie dotarli do pracy z powodu awarii prądu, nie trzeba płacić. Ale ich nieobecność należy uznać za usprawiedliwioną
Towarzyszące nam w ostatnich dniach burze i nawałnice pozrywały linie wysokiego napięcia. W wielu domach i firmach nie było prądu. Ten paraliż spowodował, że niektóre osoby nie dotarły do pracy. Jak potraktować tę nieobecność, a przede wszystkim jak jest opłacana? – pytają czytelnicy.Odpowiedź jest prosta, jednak dla pracowników nie do końca satysfakcjonująca. Wszystko dlatego, że taka nieobecność jest usprawiedliwiona, ale niepłatna.Przyczynami usprawiedliwiającymi nieobecność w pracy są m.in. wskazane przez pracownika przypadki niemożności wykonywania pracy uznane przez pracodawcę za usprawiedliwione. Ale uwaga, z ich wskazaniem nie można czekać w nieskończoność. O przyczynie nieobecności trzeba poinformować przełożonego niezwłocznie, najpóźniej drugiego dnia. Wynika tak z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=FE5BF45884181B1F580BF09269967A60?id=73958]rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL