Ekonomia

Jak wygląda kondycja gospodarki w Japonii, Singapurze i w Wietnamie

[srodtytul]1.Najgorzej jest w Japonii[/srodtytul]
Japońska gospodarka odnotuje poprawę dopiero w ciągu 2010 r., a do 2011 r. ceny będą maleć – ocenił MFW. PKB zmaleje w tym roku o 6 proc., a w 2010 r. wzrośnie o 1,75 proc. Trwałe ożywienie nastąpi w przyszłym roku jednocześnie z odbiciem się gospodarki świata, inflacja będzie lekko ujemna. Wskaźnik cen zmaleje w 2009 r. o 1,1 proc., za rok o 0,8 proc., a w 2011 r. będzie nadal poniżej zera. Wzrośnie bezrobocie, z 4 proc. w 2008 r. do 5,1 proc.w tym roku i do 5,8 proc. w 2010 r. Nastroje japońskich producentów z branży przetwórczej poprawiły się w lipcu. Czwarty, kolejny miesiąc rośnie produkcja i eksport. Wśród firm z sektora usług nastąpił spadek optymizmu do rekordowo niskiego poziomu – wynika z ankiety Agencji Reutera. W przemyśle przetwórczym poprawiły się w lipcu o 7 pkt, do -43. Nastroje w innych sektorach pogorszyły się o 7 pkt, do -38, od rekordowym spadku w maju do -44, ale w następnych trzech miesiącach mają się poprawić do -28 pkt. Agencja prowadzi sondaż na wzór kwartalnego raportu Banku Japonii; główne liczby podawane przez agencję są w 95 proc. zbieżne z danymi badania. Wartość ujemna oznacza, że większość pytanych widzi przyszłość na czarno.
[srodtytul]2. W Singapurze coraz lepiej[/srodtytul] Singapurski PKB skoczył w II kwartale o 20 proc. wobec okresu styczeń – kwiecień poprzedniego, głównie dzięki zwiększeniu produkcji sektora biomedycznego. Pozwoliło to poprawić prognozę roczną. PKB skurczy się o 4 – 6 proc., to i tak lepiej, niż zakładano wcześniej: spadek o 6 – 9 proc. Bank centralny rozwiał jednak nadzieje na szybką poprawę. – Wzrost będzie wolny i nierówny, ze zwyżkami i spadkami – uważa prezes banku centralnego Heng Swee Keat. [srodtytul]3.Wietnam korzysta ze spadku cen surowców[/srodtytul] Gospodarce wietnamskiej od początku światowego kryzysu groziło spowolnienie, ale nie recesja. Większość prognoz dla tego kraju mówi dzisiaj o 4,5 proc. wzrostu, chociaż władze w Hanoi twierdzą, że będzie on o wiele wyższy, nie mniej niż 7 proc. PKB. Wietnamczycy, tak jak i inne kraje Azji Wschodniej tradycyjnie żyjące z eksportu, byli jednak w stanie wykorzystać spadek cen surowców do ożywienia w budownictwie. Największe projekty to rozbudowa infrastruktury finansowana, m.in. z wartego 8 miliardów dolarów pakietu stymulacyjnego. Dzięki temu już w I kwartale budownictwo odnotowało wzrost o prawie 7 proc., energetyka zaś – 12 proc. Indeks Giełdy w Ho Szi Minie jest dzisiaj wyższy o 35 proc. niż na początku roku. Wietnam ma jedną wielką przewagę nad innymi krajami regionu – wykształconą siłę roboczą, której bardzo brakuje np. w Chinach.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL