Urzędnicy

Urzędnik bez pracy i pieniędzy na odchodne

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Mianowani pracownicy nie mogą liczyć na odprawy po zwolnieniu. Taki przywilej mają natomiast ich koledzy na umowach o pracę. Dyskryminacji jednak nie ma
Dyrektywy o zwolnieniach grupowych nie stosuje się do pracowników administracji publicznej ani instytucji prawa publicznego. Tymczasem polską ustawą objęci są wszyscy pracownicy z wyjątkiem mianowanych (niezależnie od miejsca ich zatrudnienia). Co to oznacza?
Konsekwencji jest wiele, ale najbardziej dotkliwe to te finansowe. Chodzi o to, że zwalnianym na podstawie ustawy o zwolnieniach grupowych przysługują odprawy pieniężne. Pieniądze dostanie każdy pracownik i urzędnik administracji publicznej mający umowę o pracę, jeżeli zakład pracy zatrudnia co najmniej 20 pracowników. Zatrudniony na podstawie mianowania może natomiast o odprawie zapomnieć. Niektórzy twierdzą, że to niesprawiedliwe. Czy ustawodawstwo krajowe może odbiegać od unijnego tak, by w rezultacie prowadzić do nierówności? [srodtytul]Oby korzystniej[/srodtytul]
– Dyrektywa odwołuje się do kryterium miejsca pracy, jakim jest zakład pracy, a dokładnie jednostka administracji publicznej, podczas gdy nasza ustawa o zwolnieniach grupowych – do podstawy nawiązania stosunku pracy, jakim jest mianowanie. Moim zdaniem ta rozbieżność podaje w wątpliwość zgodność polskiej ustawy z dyrektywą – tłumaczy prof. Andrzej Szewc z Uniwersytetu Śląskiego. Tych obiekcji nie podziela Szymon Kubiak z kancelarii Wardyńscy i Wspólnicy. – Ustawodawstwo krajowe może odbiegać od unijnego, pod warunkiem że jest korzystniejsze dla pracownika. A tu tak jest. Polska ustawa umożliwia wypłatę odpraw pracownikom zatrudnionym w jednostkach administracji publicznej na innej podstawie niż mianowanie. Zresztą to niejedyny taki przypadek. Dyrektywa nakazuje stosować przepisy o zwolnieniach grupowych w firmach, które zazwyczaj zatrudniają więcej niż 20 pracowników, a polska ustawa tam, gdzie jest ich co najmniej 20. Różnica jest, ale bynajmniej niekrzywdząca – dodaje prawnik. Niezgodności z dyrektywą nie dostrzega też mec. Stefan Płażek i tak samo jak Kubiak nie kwestionuje zasadności wypłacanych odpraw. – Pracownicy administracji publicznej inni niż mianowani mają do nich pełne prawo i nie zachodzi żadna podstawa do ich zwrotu. Nie tylko dlatego, że taka jest ustawa, ale też dlatego, iż nabywają to świadczenie w dobrej wierze w rozumieniu art. 409 kodeksu cywilnego – wyjaśnia adwokat. [srodtytul]Lepsi i gorsi[/srodtytul] Problem widzi jednak w czymś innym. – Pokrzywdzeni są pracownicy mianowani, ale inni niż zatrudnieni w administracji. Ustawa pozbawia ich odprawy, choć dyrektywa nie. Nie wykluczam tu dyskryminacji. Rozumiem, że mianowanie to instytucja szczególna, gwarantująca liczne uprawnienia, ale czy z tego powodu ludzi można pozbawiać dodatkowych pieniędzy? – pyta mec. Płażek. Większość prawników uważa, że tak – właśnie ze względu na ich uprzywilejowanie. Przecież pragmatyki służbowe, na wypadek restrukturyzacji bądź upadłości, gwarantują większości mianowanych świadczenia finansowe. Prof. Szewc uważa, że to żaden argument. Standardy prawa polskiego są niższe niż w dyrektywie, bo z ustawy wykluczono nie tylko mianowanych pracowników administracji publicznej, ale wszystkich zatrudnionych na podstawie mianowania, również w instytucjach prywatnych, np. w niepublicznych szkołach wyższych. [ramka] [b]Genowefa Grabowska, profesor Uniwersytetu Śląskiego[/b] Dyrektywa ustanawia minimalny standard, ale poszczególne kraje UE mogą gwarantować więcej. Polska dała odprawy wszystkim poza pracownikami mianowanymi. Może to krzywdzące, ale nie dyskryminujące i na pewno zgodne z dyrektywą. Można powiedzieć: „coś za coś”. Pragmatyki służbowe gwarantują mianowanym szczególne uprawnienia, których nie mają kontraktowi. Czy to oznacza, że ci ostatni są dyskryminowani? Nie, bo mianowanie to specyficzna forma zatrudnienia. Do odpraw mianowani nie powinni rościć sobie żadnych praw, bo przyjmując akt mianowania, byli świadomi różnych konsekwencji, które ono oznacza. [/ramka] [b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/07/17/urzednik-bez-pracy-i-pieniedzy-na-odchodne/]Skomentuj artykuł[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL