Sylwetki

Specjalista od fuzji

Dariusz Sapiński kieruje Mlekovitą nieprzerwanie od 1985 roku
Fotorzepa, Adam Kardasz Adam Kardasz
Prezes Holdingu Mlekovita. Stworzył jedną z największych firm mleczarskich w Polsce. Nie przestaje jednak szukać okazji, aby zdystansować konkurentów
Osiągnięcia i decyzje podejmowane przez 55-letniego Dariusza Sapińskiego budzą skrajne emocje. Podziwiany jest, także przez konkurentów, za stworzenie jednej z największych grup mleczarskich w Polsce oraz wykreowanie rozpoznawalnej marki. Jednak pojawiają się także głosy, że traktuje prowadzoną przez siebie spółdzielnię jak prywatną firmę.
Sapiński nie ukrywa, że Mlekovita jest dla niego najważniejsza. W pracy spędza po kilkanaście godzin na dobę. Stara się kontrolować wszystko, co się dzieje w biurze i zakładzie. Jak przyznał w rozmowie z „Rz”, urlop ma wtedy, gdy wyjeżdża służbowo. Współpracownicy się dziwią, jak dużo potrafi zapamiętać pomimo natłoku obowiązków. Niekiedy po wielu miesiącach potrafi im wytknąć wpadkę, o której dawno zapomnieli.
Ostateczna ocena działalności Sapińskiego należy do udziałowców Mlekovity, którymi są rolnicy dostarczający do niej mleko. A ci co roku udzielają mu absolutorium na walnym zgromadzeniu. Tak było także w marcu tego roku, kiedy ogłosił oficjalnie, że Mlekovita przyłączy kolejną spółdzielnię. Tym razem Sudowię na Suwalszczyźnie. To jednak nie koniec fuzji. Jeszcze w tym roku do Mlekovity ma dołączyć spółdzielnia Kurpie w Baranowie. Chętnych, którzy chcieliby się przyłączyć do grupy Sapińskiego, jest więcej. On podkreśla jednak, że interesują go firmy w dobrej kondycji, które pozwolą Mlekovicie na dalszą ekspansję. Mija właśnie 30 lat od chwili, kiedy rozpoczął pracę w spółdzielni w Wysokiem Mazowieckiem. Kiedy w 1979 roku trafił do niej z dyplomem technologa żywności, była ona regionalną mleczarnią. Sapiński szybko awansował na stanowisko kierownika produkcji. Trzy lata od przyjścia do spółdzielni został jej wiceprezesem, a w 1985 roku był już prezesem. Udało mu się zrobić karierę w firmie, mimo że nie należał do PZPR. W przeciwieństwie do swojego największego konkurenta Edmunda Borawskiego, prezesa Mlekopolu, w politykę się nie zaangażował także po roku 1989. W 1992 r. Sapiński nazwał spółdzielnię Mlekovita i stworzył dla niej logo. W ostatnim rankingu marek „Rz” wartość Mlekovity została wyceniona na prawie 595 mln zł. Sapiński wiedział, że samym mlekiem i masłem nie pokona konkurencji. Zdecydował się więc rozszerzyć ofertę. W 1994 roku Mlekovita zaczęła produkować sery typu feta będące do dziś jej flagowym produktem. 14 lat temu rozpoczął budowę mleczarskiego holdingu. Jako pierwszą przyłączył spółdzielnię w Morągu. Chciałby, aby Mlekovita stała się potęgą nie tylko w Polsce, ale także za granicą. – Cały czas trzeba iść do przodu – mówił „Rz” dwa lata temu. Dlatego ostatnio rozpoczął budowę fabryki serów koło Kaliningradu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL