Sztuka

Artyści na tropie europejskiej tożsamości

Kaspars Goba „Seda. Ludzie bagien”, 2004
materiały prasowe
Na 8. Bałtyckim Biennale Sztuki Współczesnej w Szczecinie ponad 20 artystów szuka europejskiej tożsamości. Prace eksponowane w gmachu głównym Muzeum Narodowego przy Wałach Chrobrego, w Muzeum Sztuki Współczesnej i na Zamku Książąt Pomorskich mówią najczęściej o ruchach migracyjnych, powszechnych w całym współczesnym świecie.
O nowych Europejczykach, przybyszach z innych kultur i kontynentów, ich wyobcowaniu i trudnej asymilacji, potęgowanej przez ksenofobię i nietolerancję.
Wielu twórców podąża dziś tą samą droga co Krzysztof Wodiczko, który w polskim pawilonie na tegorocznym Biennale w Wenecji prezentuje film „Goście” o wietnamskich imigrantach. Problem najwyraźniej jest powszechny i ponadnarodowy. A w Szczecinie wypowiedzi są tym bardziej gorące, że znaczna część twórców opowiada o własnych doświadczeniach. [srodtytul] Neoobywatele[/srodtytul]
Petja Diimitrowa, Bułgarka mieszkająca w Austrii, jest autorką reportażowego wideo pod wymownym tytułem „Neo-Citizen” (Nowi obywatele). Pokazuje „nowych Wiedeńczyków” z różnych stron świata. Uczestników święta organizowanego przez władze miasta dla tych, którzy dostali prawa obywatelskie i porzucili niepewny status imigranta. W ich wypowiedziach nadzieja miesza się jednak z niepewnością. Uchwalone przed trzema laty austriackie prawo dla obcokrajowców znacznie utrudnia uzyskanie obywatelstwa, gdyż muszą wykazać się znajomością języka niemieckiego i wystarczającymi środkami do życia. Damir Nikšič, pochodzący z Bośni i Hercegowiny, mieszka w Szwecji. W wideo „Gdybym nie był muzułmaninem” oskarża społeczeństwa Zachodu o kolonialne postawy wobec muzułmańskiego Wschodu, brak akceptacji i tolerancji. Zarzuca wykorzystanie imigrantów jako nielegalnej siły roboczej, a jednocześnie obwinianie ich za ekonomiczny kryzys. Autor mówi słowami piosenki: „Gdybym nie był muzułmaninem/ Gdybym był chrześcijaninem/ nie musiałbym udowadniać, że też jestem człowiekiem”. Polka Joanna Rajkowska zrealizowała fotograficzny cykl „Azyl dla uchodźców w Uhyst”. Zdjęcia robiła w opuszczonym budynku w niewielkiej miejscowości pod Dreznem. W XVIII w. mieściła się w nim szkoła dla szlacheckiej młodzieży z Niemiec, Polski i Litwy. W latach 90. XX wieku chciano w nim ulokować ośrodek dla uchodźców. Mieszkańcy wówczas zaprotestowali, ale przed rokiem zgodzili się na projekt artystyczny Rajkowskiej, która w zdewastowanym budynku wykreowała fikcyjny, tymczasowy obóz dla uchodźców. Każde wnętrze przypisała innej hipotetycznej grupie. Im biedniejsi i niższego statusu, tym gorszy otrzymali pokój. Jej praca zmusza do refleksji nad normami współistnienia w wielokulturowym świecie. [srodtytul] Po upadku ideologii [/srodtytul] Michael Blum (Belgia) skonstruował instalację, w której wciela się w bezdomnego sypiającego na kartonach na ulicach wielkiego miasta. Jest to prolog do filmu „Trzy porażki”, kręconego przez artystę w Rydze, Malm? i Nowym Jorku, w którym diagnozuje klęskę trzech głównych ideologii XX i XXI wieku: komunizmu, socjaldemokracji i kapitalizmu. Łotysz Kaspars Goba sfilmował natomiast mieszkańców poststalinowskiego miasta Sedy na bagnach północnej Łotwy. Robotnicy z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Litwy żyją tam wspomnieniami przeszłości. Gdy Łotwa przystępowała do Unii, głosowali przeciw akcesji, mówiąc: „Nie potrzebujemy Europy”. W czasach wielkich przemian liczba wykluczonych i wykorzenionych rośnie. Albańczyk z Włoch Armando Lulaj pokazuje ich metaforycznie. W jego wideoinstalacji „Czas poza czasem” nasza cywilizacja przypomina wielkie wysypisko śmieci zamieszkiwane przez koczowniczą społeczność, niepozbawioną jednak utopijnych marzeń o lepszym świecie. [i] 8. Biennale Sztuki Współczesnej – „Windows upon Oceans: Dystopian Realms/ Idyllic Meadows” – czynne do 12 lipca. Podsumowuje trzyletni międzynarodowy projekt dofinansowany ze środków unijnych [/i]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL