Polityka

Znieśli go komuniści, przywrócił Okrągły Stół

Pamiątkowe zdjęcie z okazji obchodów 20-lecia Senatu
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Zaproszono 432 dotychczasowych senatorów. Jednej z sal nadano imię marszałka Andrzeja Stelmachowskiego
– Odrodzenie Senatu jest symbolem powrotu Polski do rodziny wolnych narodów i suwerennych państw – mówił marszałek Senatu Bogdan Borusewicz podczas piątkowych uroczystości z okazji 20. rocznicy pierwszego posiedzenia izby wyższej przywróconej w wyniku porozumień Okrągłego Stołu.
W sali posiedzeń Sejmu – miejscu pierwszego posiedzenia Senatu I kadencji w 1989 roku – zebrali się senatorowie wszystkich kadencji, przedstawiciele Polonii, byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Do zebranych list wystosował prezydent Lech Kaczyński, który sam był senatorem I kadencji. „Senat wniósł ogromny, niedający się przecenić wkład w budowanie demokracji i praworządności, w umacnianie gmachu niepodległej Rzeczypospolitej. Jestem dumny, że dane mi było uczestniczyć w tym dziele” – napisał prezydent. Zdecydowanie sprzeciwił się postulatom likwidacji Senatu.
Podkreślił, że miażdżące zwycięstwo „Solidarności” w wyborach do izby wyższej z 4 czerwca 1989 r. „było symbolem zwycięstwa tych wszystkich, którzy walczyli o suwerenną i demokratyczną Polskę”. – Zadziwiliśmy świat zwycięstwem – mówił z kolei Lech Wałęsa. Były prezydent podkreślił, że początkiem sukcesów Polski był rok 1980 i powstanie „Solidarności”. – Miejsce Senatu jest utrwalone, polski system dwuizbowy ma sens – przekonywał Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem należy się jednak zastanowić nad zmianami. Według niego w grę wchodziłyby wybory w okręgach jednomandatowych. Za ciekawą uznał też propozycję zawartą w projekcie konstytucji autorstwa PiS, aby znaleźć w Senacie miejsca dla byłych prezydentów, którzy mandat mogliby wypełniać dożywotnio. Obchody nie obyły się bez niezręczności. Zaproszenia na obchody otrzymali bowiem senatorowie wszystkich dotychczasowych siedmiu kadencji (w ciągu 20 lat w ławach senackich zasiadało łącznie 432 senatorów). Wśród nich znaleźli się też Aleksander Gawronik i Henryk Stokłosa. Pierwszy kilka tygodni temu wyszedł z więzienia, drugi jest głównym oskarżonym w procesie o korupcję. Gawronik po rozmowie z Borusewiczem jeszcze w czerwcu zrezygnował z udziału w uroczystości. Stokłosa jednak na obchody się wybrał. – Mąż pojechał do Warszawy, choć wiem, że niektórych tym pewnie zdenerwował. Ale to nie nasz problem – powiedziała ,,Rz” Anna Stokłosa, żona byłego senatora. Zanim rozpoczęły się główne obchody, jedna z senackich sal otrzymała imię zmarłego w kwietniu marszałka Senatu I kadencji Andrzeja Stelmachowskiego. – Jesteśmy mu wdzięczni za rolę, jaką odegrał w odzyskaniu przez Polskę niepodległości, i za mądre rady, wtedy kiedy ta niepodległość i demokracja już były – mówił marszałek Borusewicz.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL