Ucieczka od solidarności

Pekin, dwa dni po masakrze na placu Tiananmen
AP
W Polsce 4 czerwca 1989 roku był dniem zwycięstwa idei „Solidarności” nad komuną. W Chinach od tego dnia liczy się historię ucieczki od społecznej solidarności ku przesiąkniętemu fałszem kompromisowi z władzą
Życie polityczne w Pekinie ma swój stały, jednostajny rytm wytyczany sesjami parlamentu, partyjnymi plenami, obchodami z okazji i na cześć oraz towarzyszącymi im operacjami służb bezpieczeństwa.Z lat spędzonych w Pekinie pamiętam, że jednym z takich pomniejszych obrządków była coroczna wzmożona obserwacja policyjna mieszkania emerytowanej profesor filozofii Ding Zilin. Zwykle z końcem maja pani profesor stawała się niebezpieczna dla władz. Powodem była kolejna rocznica 4 czerwca. Pani Ding to założycielka grupy Matki Tiananmen. Jej 17-letni syn, podobnie jak dzieci innych współdziałających z nią matek, zginął tamtej nocy na placu – według relacji świadków rozstrzelany z zimną krwią przez żołnierzy. Ding Zilin nie popierała decyzji syna o udziale w demonstracji. Przez większość swego życia była posłuszną obywatelką ChRL. Osobisty dramat skłonił ją do nieposłuszeństwa.Jak co roku tak i teraz z końcem maja pani profesor wraz z innymi matkami wystosowała l...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL