Nieruchomości

Domy trzymają ceny, trzeba się targować

Cena ofertowa 182-metrowego rocznego segmentu w stanie deweloperskim w Wawrze to 777 tys. zł
metrohouse
W Warszawie można dziś znaleźć jednorodzinne budynki w stanie deweloperskim za 600 tysięcy złotych, ale też nawet za ponad milion złotych. Kupując dom za miastem, nie zawsze potrzeba mniej gotówki
– Ceny domów jednorodzinnych w ostatnim czasie nieznacznie spadły, co było efektem ogólnej sytuacji na rynku – zauważa Matthew Freney, dyrektor zarządzający w firmie deweloperskiej MT Development. – Szacujemy, że w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym przeciętny spadek cen domów z wyższego segmentu wyniósł ok. 7,5 proc. W przypadku budynków o niższym standardzie ceny w ujęciu rocznym uległy bardzo niewielkim zmianom.
Według Marcina Jańczuka z agencji pośrednictwa Metrohouse obniżek cen domów nie da się jednak zauważyć, analizując ceny ofertowe, które zmieniają się dość powoli. – Jeśli jednak przystąpimy do poważnych rozmów, nie wierzę, by się nie udało utargować przynajmniej kilku procent ceny wyjściowej – twierdzi przedstawiciel Metrohouse. – Tym bardziej że grupa poszukujących domu nie jest szczególnie liczna, a ofert w każdej lokalizacji dużo. [srodtytul]Duży wybór[/srodtytul]
Sławomir Doliński, przewodniczący rady nadzorczej w firmie deweloperskiej Dolcan, potwierdza, że na rynku jest wiele niesprzedanych domów. – Powoduje to, że ich cena nie jest wysoka i można ją jeszcze negocjować – twierdzi Sławomir Doliński. A Piotr Stachulski, zarządzający spółką deweloperską Diamentic Estate, dodaje, że kupując dom, można liczyć na kilkuprocentowe negocjacje. Anna Łukasik z agencji Polanowscy Nieruchomości ocenia z kolei, że domy nie tanieją tak jak mieszkania – zwłaszcza te najnowsze, w prestiżowych lokalizacjach. – Obniżki są możliwe tylko w przypadku dużej presji finansowej, pod jaką znaleźli się właściciele – twierdzi Anna Łukasik. Na rabaty można też czasem liczyć u tych, którzy bezskutecznie próbują sprzedać nieruchomość od dwóch – trzech lat. – Zjawisko przeinwestowania nie dotknęło tej części rynku w takim stopniu jak mieszkań, dlatego wahania cenowe były znacznie mniej odczuwalne. Przewaga podaży nad popytem była mniejsza, szybciej zostanie więc zniwelowana – ocenia Matthew Freney. I podkreśla, że patrząc na realizowane inwestycje można zauważyć, że cena zakupu domu jest dziś podobna lub niewiele wyższa od ceny mieszkania w bloku wielorodzinnym, a komfort życia – zdecydowanie większy. Według Piotra Stachulskiego rynek domów nie reaguje tak gwałtownie na rynkowe wahania jak rynek mieszkań. – Domy z reguły kupuje się dłużej. Klienci planujący taki zakup śledzą wprawdzie ceny nieruchomości, ale nie uzależniają decyzji od ich wahań. Nie mówią: „jeszcze poczekam, może będzie taniej” – dodaje. [srodtytul]Kupować czy budować[/srodtytul] Czy warto decydować się na kupno domu w kryzysie? – Wydaje się, że w najbliższym czasie będziemy mieli do czynienia ze stabilizacją na rynku mieszkań i domów – ocenia Tomasz Adamski, członek zarządu spółki Doradcy 24. – Koniunktura w gospodarce przyjdzie prędzej czy później. Dziś jest więc dobry czas na tanie zakupy nie tylko na giełdzie, ale także na rynku nieruchomości. Domy nie są tu wyjątkiem. Jak mówi Marcin Jańczuk, na rynku wtórnym mamy dziś bogaty przegląd ofert. – W Warszawie, np. na Targówku, Białołęce czy w Wawrze, znajdziemy domy już za 600 tys. zł. Zazwyczaj są w stanie deweloperskim. Taniej jest w okolicach Warszawy, gdzie domy do wykończenia kosztują od 400 tys. zł – dodaje. Anna Łukasik podaje zaś, że w ofercie jej agencji są m.in. luksusowe domy w Wilanowie za 2,8 mln zł czy w Komorowie za 2,2 mln zł. Ich właściciele nie są jednak skłonni do zdecydowanych obniżek. – Mamy też domy belgijskiej firmy, budowane w ekologicznej technologii – mówi Anna Łukasik. – Budynki te sprzedajemy klientom, którzy mają już swoje działki albo szukamy i sprzedajemy grunty pod ich budowę. Rozpiętość cenowa tych domów, zarówno w stanie deweloperskim, jak i wykończonych pod klucz, waha się od 350 tys. zł do 1,2 mln zł. [b]Czy zamiast kupna gotowego domu warto rozważyć jego budowę?[/b] – Ceny na rynku usług i materiałów budowlanych spadły. W zależności od segmentu zniżki sięgają skrajnie nawet 50 procent – przypomina Tomasz Adamski. Dodaje, że część z tych obniżek wynika z zewnętrznych czynników, takich jak spadek ceny stali na światowych giełdach, a część jest bezpośrednio podyktowana zmniejszeniem się popytu na rynku krajowym. – Jeszcze dwa lata temu pustaki ceramiczne kosztowały 10 zł za sztukę i opłacało się je przywozić z Niemiec i Austrii. Dziś te same pustaki kosztują 5 zł i są dostępne od ręki. Łatwiej jest też znaleźć dobrą ekipę budowlaną – wylicza Adamski. – Z tego punktu widzenia budowę domu na pewno korzystniej rozpocząć dziś niż rok czy dwa lata temu. Z drugiej strony dziś jest trudniej o uzyskanie finansowania budowy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL