Orzecznictwo

Niedopuszczalna definicja działki budowlanej

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Rada Miasta Szczecina naruszyła tę zasadę – orzekł [b]Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. II OSK 12549/08)[/b], oddalając skargę kasacyjną rady.
Uchwałę rady miasta z 17 września 2007 r. zatwierdzającą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego osiedla Majowe-Kijowe w Szczecinie, zaskarżył najpierw do sądu prokurator okręgowy. Zarzucił, że poprzez zdefiniowanie w uchwale "działki budowlanej" oraz "wysokości zabudowy" w sposób odmienny niż w powszechnie obowiązujących przepisach rada naruszyła art. 94 konstytucji. Pojęcie działki budowlanej jest określone w art. 2 pkt 12[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=6E265A5D9FA5A4C8EA5B4C3EDFFBD084?id=169354] ustawy z 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym[/link], a wysokość budynku w § 6 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5631370B3FBB9DE7A4B9851EE6F930A9?id=168629]rozporządzenia ministra infrastruktury z 2002 r. w sprawie warunków technicznych[/link]. Natomiast rada zastosowała własne przepisy definiujące, jak rozumieć pojęcia działki budowlanej oraz wysokości zabudowy. Ta ostatnia to według rady "wysokość budynku mierzona od poziomu terenu przy najniżej położonym wejściu do budynku do najwyższego punktu przykrycia dachu".[b]Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie zgodził się z prokuratorem i wyrokiem z 9 lipca 2008 r. (Sygn. II SA /Sz 379/08)[/b] – stwierdził nieważność obu zakwestionowanych paragrafów uchwały. Żaden przepis nie daje kompetencji organom gminy, żeby w ramach prawa miejscowego ustalały dowolnie, a następnie stosowały własne przepisy określające pojęcia działki budowlanej i wysokości zabudowy.
Rada miasta wniosła skargę kasacyjną do NSA. Jej radca prawny Hanna Durka przekonywała podczas rozprawy w NSA: – Rada nie stworzyła żadnej nowej definicji działki budowlanej, tylko zbiła w jedno pojęcie definicje z ustaw o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz o gospodarce nieruchomościami. W uchwale przyjęto definicję na potrzeby określone w obu tych ustawach. Jej zakres pojęciowy nie wykracza poza zakres jednej i drugiej definicji. Z kolei definicje w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych (...) ustalone zostały tylko na potrzeby tego rozporządzenia i stosuje się je przy projektowaniu i budowie. Nigdzie nie zostało określone, że odnoszą się również do planowania przestrzennego. – Nie sposób uznać, że rada gminy ma prawo do kompilacji dwu definicji działki budowlanej i komponowania kolejnej – oponował prokurator Prokuratury Apelacyjnej. – Gmina może też określać wysokość zabudowy, ale nie może sama ustalać, jak dokonywać pomiarów wysokości budynków. Przepisy gminne mogą być wydawane wyłącznie w obrębie przepisów ustawowych i rozporządzeń. NSA podzielił to stanowisko i wyrokiem z 28 kwietnia 2009 r. oddalił skargę kasacyjną rady miasta. Za niedopuszczalne uznał połączenie na potrzeby uchwalenia miejscowego planu dwóch definicji działki budowlanej, a za zbędne zdefiniowanie na potrzeby planowania przestrzennego wysokości zabudowy poprzez wysokość budynków. A ponieważ zabudowa to nie jest tylko budynek, definicja stała się niezrozumiała i słusznie została wyeliminowana – stwierdził NSA.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL