fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Lilijka na ziemniaku

Dzieci z uwagą słuchają opowieści o tym, jak podczas powstania warszawskiego dostarczane były listy
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Sala Małego Powstańca. Grupka dzieci skupiona wokół czerwonej skrzynki pocztowej słucha opowieści o rówieśnikach, którzy kilkadziesiąt lat temu stali się niecodziennymi listonoszami.
Posłańcami dostarczającymi odciętym od siebie krewnym, często jedyne na długi czas, informacje. Spisane na niewielkich kartkach – „formatu 10x10, niezłożone, najwyżej dziesięć wierszy tekstu“ – jak głosi instrukcja dla korzystających z poczty polowej.
Uczestnicy spotkania z uwagą oglądają powstańcze pieczątki – jedna z nich została zrobiona z ziemniaka, ale napis i lilijka są czytelne. Wystarczy odbić umoczony w tuszu stempel. A potem z kartką, którą dostaje każdy z uczestników, ruszyć – jak harcerze zawiszacy – z zadaniem do wykonania. W rozległej, pełnej zakamarków i załomów, ekspozycji Muzeum Powstania Warszawskiego młodzi ludzie muszą znaleźć odpowiedzi na kilka pytań.
Są wśród nich trywialne, jak to: „Opisz wygląd opaski noszonej przez harcerzy zawiszaków” lub: „Odnajdź list opieczętowany kartoflanym stemplem i sprawdź, do kogo jest zaadresowany”. Ale bywają i takie, które wymagają uważnego prześledzenia ekspozycji z tonącej w półmroku sali Harcerskiej Poczty Polowej. Tylko wtedy młodzi tropiciele dowiedzą się, co np. oznacza kryptonim „Mafeking” lub jakie kolory miały znaczki pocztowe wydane w sierpniu 1944 roku.
– W muzeum opowiada się o traumie, którą przeżywali warszawiacy. Trudno nią jednak epatować najmłodszych. Dlatego, by ich nie przerazić, ale też by zainteresować informacjami adekwatnymi do ich wieku, stworzyliśmy spotkania z historią – opowiada prowadzący zajęcia Grzegorz Czyż. Do tej pory w ramach cyklu mowa była m.in. o symbolach narodowych ale też o konspiracji i sabotażu. W najbliższą sobotę tematem znów będzie Harcerska Poczta Polowa.
[ramka][b]Dokąd z nastolatkiem[/b]
Rodzice przedszkolaków mają w czym wybierać, kiedy zastanawiają się nad weekendowymi atrakcjami dla pociechy. Im starsze dzieci, tym mniej wydają się inspirujące dla organizatorów rodzinnych imprez. Są jednak wyjątki, które przedstawiamy poniżej.
Zamkowe wędrówki, Zamek Królewski, plac Zamkowy 1, sobota raz w miesiącu, godz. 10 i 11 (8 – 12 lat) wejście: na podstawie ulgowego biletu wstępu do Zamku na I trasę (7 zł).
Zajęcia plastyczno-historyczne. W programie zwiedzanie wybranych sal zamkowych lub wystaw czasowych oraz różnorodne zabawy plastyczne w pracowni plastycznej. Warsztaty prowadzą Dorota i Sławomir Szczoccy. Spotkania niedzielne, Muzeum Narodowe, Al. Jerozolimskie 3, tel. 022 621 10 31, [link=http://www.mnw.art.pl" target="_blank]www.mnw.art.pl[/link]
Zajęcia tematyczne nawiązujące do aktualnej ekspozycji czasowej. Zwiedzanie połączone z zadaniami plastycznymi. Dla dzieci i młodzieży. Trzy grupy wiekowe: 5 – 7 lat; 8 – 10 lat; 11 – 14 lat. Obowiązuje bilet wstępu na wystawę. Dzieci do lat 7 wstęp bezpłatny.
Spotkania z historią, Muzeum Powstania Warszawskiego, tel. 022 539 79 05, soboty (10 – 12 lat), niedziele (6 – 9 lat), godz. 12, bilety do muzeum: zwykły 5 zł, ulgowy 3 zł, niedziela – wstęp wolny Zajęcia dla dzieci od 10 do 12 lat łączące gawędę (a dla młodszych gry i zabawy) z tropieniem śladów historii. [/ramka]
[i]Harcerska Poczta Polowa, Muzeum Powstania Warszawskiego, ul. Grzybowska 79, wstęp wolny, zapisy: [link=http://www.1944.pl" target="_blank]www.1944.pl[/link], sobota (25.04), godz. 12[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA