fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Skupimy się na projektach komercyjnych

Jean-Francois Ott, prezes Orco Property Group
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Co ze sztandarowym dla spółki projektem w Polsce, apartamentowcem Złota 44? Na pytania "Rz" odpowiada Jean-Francois Ott, prezes Orco Property Group
[b]Po informacji o 390 mln euro straty netto w ubiegłym roku mówicie, że szukacie 200 mln euro gotówki. Co chcecie sprzedać? [/b]
[b]Jean-Francois Ott: [/b]To oczywiście nie jest dobry czas na sprzedaż projektów i wolelibyśmy tego unikać. Niestety musimy redukować zadłużenie i dostosowywać się do nowych warunków na rynku. Zmieniamy zatem naszą strategię. Skupimy się na projektach komercyjnych, ale budownictwo mieszkaniowe także pozostanie istotną częścią naszego biznesu. Liczymy zwłaszcza na rynki w Pradze i Berlinie oraz w Warszawie, Budapeszcie i Duesseldorfie.
[b]Nie będzie zatem sprzedaży działu mieszkaniowego?[/b]
Nie, mieszkaniami nadal będziemy się zajmować, choć w tym roku nie ruszy żaden nowy projekt. Chcemy za to sprzedać to, co nie jest podstawą naszego biznesu - działy zajmujące się logistyką, hotelami i zarządzaniem nieruchomościami. To oznacza, że całkowicie wycofujemy się z Rosji, mocno ograniczamy działalność m.in. w Niemczech, gdzie chcemy sprzedać bank ziemi. Wierzę, że dzięki temu uda się do końca roku pozyskać owe 200 mln euro. Z planowanych na 630 mln euro tegorocznych inwestycji ograniczymy się do 280 mln.
[b]Dostaliście od sądu w Paryżu sześciomiesięczną ochronę przez wierzycielami. Wystarczy czasu na restrukturyzację?[/b]
Możemy do tego dołożyć jeszcze dwa razy tyle, czyli razem 18 miesięcy. To wystarczający czas. Pracujemy intensywnie z naszymi obecnymi akcjonariuszami, potencjalnymi udziałowcami i bankami nad restrukturyzacją. Te negocjacje mogą potrwać kilka miesięcy. Nie jestem w stanie dzisiaj powiedzieć, kiedy zakończymy rozmowy, ale wierzę, że się uda.
[b]A co ze sztandarowym projektem w Polsce - apartamentowcem Złota 44? Jest wiele plotek, że zaprojektowany przez Daniela Libeskinda budynek nie zostanie ukończony...[/b]
To jeden z najważniejszych naszych projektów w Europie. Zmieniła się sytuacja na rynku i musimy negocjować z firmami wykonawczymi i bankami. Bardzo nam zależy na tym projekcie i mam nadzieję, że szybko uda się zakończyć wszystkie rozmowy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że spóźnienie może sięgać kilku tygodni, ale podtrzymuję, że budynek powinien być gotowy w 2010 r.
[b]Zmniejszył Pan udział w akcjonariacie spółki z 10 do 1,6 proc. akcji. Nie wierzy Pan we własna firmę? [/b]
Wierzę w nią w stu procentach. Pracuję w niej od 18 lat i wiem jak wielki ma potencjał. Jeśli tylko będę mógł kupić więcej akcji, zrobię to.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA