fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Odświeżona lista GUS

Fotorzepa, Krz Krzysztof Kamiński
Ceny pangi i Actimela pomogą określić wskaźnik inflacji w Polsce. GUS dodał je w tym roku do tzw. koszyka inflacyjnego – dowiedziała się „Rz”
Urząd po raz pierwszy od 20 lat zdecydował się ujawnić, jakich zmian dokonał na liście produktów i usług, według których wylicza inflację.
Wskaźnik inflacji kalkulowany jest na podstawie cen około 1800 towarów i usług, które Polacy kupują najchętniej. Lista zmieniana jest co roku w styczniu. – Powstaje na podstawie badań budżetów domowych i określa strukturę konsumpcji około 37 tysięcy gospodarstw domowych – mówi „Rz” Jolanta Lesiuk z GUS.
Co roku urząd wymienia na tej liście 1 – 3 proc. produktów. – Choć na początku lat 90. ten odsetek wynosił nawet 10 proc. – zaznacza Wiesław Łagodziński, rzecznik GUS. Był to efekt szybko zmieniającej się struktury konsumpcji w związku z przekształceniami ustrojowymi. – Ostatnie zmiany w koszyku inflacyjnym GUS wydają się wynikać z trzech głównych powodów – komentuje Jacek Fiederowicz z firmy doradczej KPMG. – Jeden z nich to rozwój technologiczny i wypieranie starszych technologii przez nowe. Jak choćby wymiana telewizorów kineskopowych na LCD i plazmowe – wyjaśnia. Pojawienie się na liście napojów typu Actimel czy wody smakowej wynika z kolei z dobrze wykreowanej potrzeby rynkowej. – Trzecim czynnikiem jest poprawa sytuacji materialnej i zmiany w stylu życia, czego przejawem może być włączenie do koszyka garnków ze stali nierdzewnej zamiast blaszanych czy wydatków na prywatne przedszkole – zauważa Fiederowicz.  Na „listę inflacyjną” GUS trafiają produkty wybierane przez dużą grupę Polaków. Nie mieszczą się tam sezonowe mody. – Tak było np. z hulajnogami, które, mimo że w pewnym okresie bardzo popularne, nigdy na listę nie trafiły. Nieraz zdarza się jednak, że jakiś produkt wypada, a potem wraca, jak choćby motocykle – tłumaczy Jolanta Lesiuk. Z tzw. koszyka inflacyjnego, wyczytać też można, jak dużo Polacy wydają na poszczególne grupy towarów i usług: żywność, transport, użytkowanie mieszkania i inne. – W ostatnich latach spada udział żywności, a rosną wydatki na użytkowanie mieszkania. Jest to pochodną wzrostu czynszów czy cen energii. Więcej wydajemy też na rekreację, kulturę czy wizyty w restauracjach – zaznacza Wiesław Łagodziński. Zdaniem Łukasza Tarnawy, ekonomisty PKO BP, jest to też efekt dobrej koniunktury gospodarczej i szybko rosnących w ostatnich latach pensji. – Kryzys może jednak spowolnić trend zmniejszania się udziału żywności w wydatkach Polaków – przewiduje ekonomista. Na razie zmiany wprowadzone do polskiego koszyka nie wydają się podyktowane kryzysem. Widać go już jednak po wyborach Brytyjczyków. Z ostatnich danych tamtejszego urzędu statystycznego wynika, że chętniej kupują oni np. dania gotowe w dużych opakowaniach zamiast tych dla singli. Jednocześnie spadły wydatki mieszkańców W. Brytanii na jedzenie poza domem. [i]Strona internetowa GUS [link=http://www.stat.gov.pl]www.stat.gov.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA