fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Dlaczego Franco wygrał wojnę

Autor książki „Państwo generała Franco. Ustrój Hiszpanii w latach 1936 – 1967”
Rzeczpospolita
Dyktatura Franco wyróżniała się na tle Europy. Była pozytywnie nastawiona do religii i nie ingerowała znacząco w życie obywateli - mówi Paweł Skibiński - historyk z Uniwersytetu Warszawskiego
[b]Rz: Mija 70. rocznica zakończenia wojny domowej w Hiszpanii, która zapoczątkowała okres dyktatury generała Franco. Dlaczego Franco wygrał?[/b]
[b]Paweł Skibiński:[/b] To była wojna pomiędzy stroną republikańską, którą tworzyli komuniści i socjaliści, a także anarchiści, radykalni liberałowie i separatyści baskijscy, a stroną narodową, w skład której wchodzili chadecy, monarchiści, faszyzujący falangiści oraz nacjonaliści katalońscy. Istniały trzy osie sporu. Strona republikańska chciała przeprowadzić radykalne reformy społeczne uderzające w tradycyjne społeczeństwo. Prawica się temu sprzeciwiała. Różne było podejście do kwestii jedności państwa. Front Ludowy popierał separatystów. Ostatnim elementem sporu była sprawa Kościoła, który był fizycznie atakowany przez republikanów. W jego obronie wystąpili narodowcy. Franco wygrał wojnę, ponieważ potrafił skutecznie zachęcić do wysiłku tę część społeczeństwa, której bliskie były katolicyzm i tradycja. Nie bez znaczenia była przewaga doświadczenia militarnego frankistów oraz błąd republikanów, którzy oparli swoje wojsko na milicji ludowej i rozwiązali regularne jednostki. [b]Po zwycięstwie Franco wprowadził dyktaturę. Dlaczego?[/b]
Nigdy nie pojmował swojej roli jako dyktatora, lecz raczej zjednoczyciela. To był według Franco stan nadzwyczajny w ramach tradycyjnych wartości. Dowodem na to jest szybkie skierowanie się ku tradycyjnej monarchii. Natomiast część zwolenników Franco faktycznie faszyzowała, zafascynowana otoczką tej idei. Należy jednak pamiętać, że w tamtych czasach faszyzm był symbolem nowoczesności. [b]Czy Hiszpanię Franco da się porównać z ówczesnymi Niemcami czy Włochami?[/b] Dyktatura Franco wyróżniała się na tle Europy. Była pozytywnie nastawiona do religii i nie ingerowała znacząco w życie obywateli. Nie było wszechogarniającej inwigilacji policyjnej. W sposób jawny nawiązywano do tradycji katolicko- -narodowej, co dla Mussoliniego i Hitlera byłoby nie do zaakceptowania. Także początkowa brutalność władzy była raczej porachunkami po wojnie domowej niż planowym wprowadzaniem terroru. Po kilku latach represyjność wygasła i dyktatura złagodniała. Warto wspomnieć, że frankistowska Hiszpania wydawała paszporty uciekającym z Europy Żydom. Uratowała więc przed prawdopodobną śmiercią kilkadziesiąt tysięcy ludzi. [b]Czy Hiszpanie rozliczyli się z przeszłością?[/b] Koniec dyktatury to także świadomie zawarta, choć niepisana, umowa społeczna dotycząca nieporuszania tego tematu. Nastąpiło coś w rodzaju zbiorowej amnezji. Hiszpanie postanowili zapomnieć o tamtych czasach, aby móc spokojnie budować nowy ustrój. Dopiero teraz, za lewicowych rządów premiera Zapatero, wraca się do rozliczeń – uderza w narodowców na zasadzie rewanżu za porażkę lewicy w wojnie domowej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA