fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Władza w krótkich spodenkach

Rafał A. Ziemkiewicz
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
W kraju pełnym Piotrusiów Panów, niepotrafiących stać się mężczyznami i podjąć prawdziwych wyzwań, Donald Tusk stał się „pierwszym kumplem Rzeczypospolitej”. Gwałtowna próba jego „zmężnienia” skończyć się może utratą wiarygodności.
[b][link=http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/03/20/wladza-w-krotkich-spodenkach/]skomentuj na blogu[/link][/b]Opuszczenie przez Donalda Tuska sejmowej debaty po to, by relaksować się z przyjaciółmi z rządu kopaniem piłki, uznane zostało za pierwszą naprawdę poważną wizerunkową wpadkę od chwili objęcia przez niego urzędu premiera. Bynajmniej nie dlatego, by rzecz istotnie miała duże znaczenie merytoryczne. Każdy zorientowany w sprawie przyzna, iż niewiele zmieniało, czy rządowa ława pozostawała pusta, czy też siedziałby w niej premier z zadumaną miną i grupą wiernych współpracowników za plecami. Ale też od dawna już kwestie merytoryczne nie mają dla popularności polityka istotnego znaczenia – liczą się obrazki, na jakich zapisuje się on w pamięci wyborców. I właśnie obrazek premiera beztrosko kopiącego z ministrami piłkę, gdy ważą się istotne dla obywateli sprawy, uznano za groźniejszy dla wizerunku Tuska niż wszystkie jego rzeczywiste zaniechania...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA