fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Biznes z firmą Misiaka

Jarosław Duda (PO)
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Resort pracy zaproponował zmianę przepisów. Może na tym skorzystać firma senatora Misiaka, od której zlecenia dostaje żona wiceministra pracy Jarosława Dudy
Jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu senator Tomasz Misiak (PO) forsował zmiany przepisów o promocji zatrudnienia, po których państwo miało więcej wydawać na szkolenia dla bezrobotnych. Bez powodzenia. Eksperci resortu pracy wytykali, że kosztowałoby to budżet 50 mln zł, a duża część mogłaby trafić do firm organizujących szkolenia.
Takie zapisy znalazły się za to w obowiązującej od stycznia tego roku nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia. Wyszła ona z resortu pracy, który przekonywał, że opłaca się więcej wydawać na szkolenia. „Wynika to z konieczności kupowania droższych usług szkoleniowych, ponieważ preferowane będą dłuższe i lepsze jakościowo szkolenia” – czytamy w uzasadnieniu z czerwca 2008 r. Sekretarzem stanu w resorcie jest senator PO Jarosław Duda. Jednym z poważnych beneficjentów nowych zapisów może być należący do Misiaka Work Service, największa na polskim rynku firma prowadząca szkolenia (zrobiło się o niej głośno, gdy ujawniono, że dostała kontrakt na szkolenie zwalnianych stoczniowców dzięki specustawie stoczniowej, przy której senator pracował. Firma straciła kontrakt, Misiak musiał odejść z PO).
Senatorów Dudę i Misiaka łączy nie tylko to, że są z Wrocławia. „Rz” ustaliła, że Work Service to jeden z najważniejszych klientów firmy Dorota Duda Trener Rozwoju Osobistego. Dorota Duda to żona wiceministra. Jednoosobową działalność założyła w 2006 r. Na stronie Inwestycjawkadry.pl (baza danych ofert szkoleniowych) informuje, że prowadzi szkolenia dofinansowywane ze środków unijnych, a rocznie szkoli ok. 250 osób. Sama chwali się, że jeden z jej najważniejszych klientów to Work Service. Ile firma Dudy zarabia na zleceniach od niego? Nie wiadomo. Nie udało się nam z nią skontaktować. Firma Misiaka w 2007 r. miała 360 mln zł obrotów i ok. 4 mln zł zysku. Na pytania „Rz” o współpracę żony z firmą Misiaka wiceminister Duda reaguje ostro. – To bzdura – twierdzi. – Nie wiem tego na 100 procent, ale wydaje mi się to nieprawdopodobne. Dodaje, że nie wie dokładnie, jakimi zleceniami zajmuje się jego żona ani gdzie i kogo szkoli. – Ale to niewielka, jednoosobowa działalność, w sumie detaliczna – zaznacza. – Firma żony startuje w przetargach, jedne wygrywa, innych nie. Pytany, czy nie dostrzega konfliktu interesów, odpowiada: – Zdecydowanie nie. Mamy rozdzielność majątkową, a poza tym żyjemy w wolnym kraju i nie widzę powodu, dlaczego żona miałaby rezygnować z jakiegoś przetargu czy zlecenia. Duda odżegnuje się też od znajomości z Misiakiem: – Łączy nas wyłącznie Wrocław. Byliśmy w jednej partii, ale nie łączyły nas koleżeńskie relacje. Tymczasem opozycja atakuje PO za sprawę Misiaka. Szef PiS Jarosław Kaczyński uznał, że może to być „wielka afera”. Działacze partii sugerowali, że firma senatora szykowała się do szkolenia zwalnianych stoczniowców, gdy rząd jeszcze oficjalnie walczył o przetrwanie stoczni. Szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski ujawnił w TVN 24: – Ponad 30 posłów z 270 z mojego klubu ma udziały bądź zasiada w radach nadzorczych i zarządach spółek Skarbu Państwa. Dodał, że nie będą mogli „brać udziału w pracach nad projektami niektórych ustaw i uczestniczyć w życiu klubu”. Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/gabryel/2009/03/19/ujawnic-liste-chlebowskiego/]blog.rp.pl/gabryel[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA