fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Sonda arcyczuła

Rzeczpospolita
Europejski satelita - dzięki niemu poznamy rzeczywisty kształt Ziemi. Sporządzi mapy pola grawitacyjnego naszej planety, pozwoli zmierzyć wysokość gór z nieosiagalną dotąd dokładnością
Satelita GOCE (Gravity field and steady-state Ocean Circulation Explorer) wyruszył na orbitę wyniesiony przez zmodyfikowaną rosyjską rakietę balistyczną Rockot z kosmodromu w Plesiecku w północno-zachodniej Rosji. Po dziesięciu latach przygotowań i kilku opóźnieniach udało się szczęśliwie wysłać satelitę na orbitę we wtorek po południu. Półtora godziny po starcie Centrum Operacji Kosmicznych ESA potwierdziło, że satelita bezpiecznie dotarł na orbitę.
– W najbliższych tygodniach skoncentrujemy się na tym, co nazywamy wczesną fazą orbitalną – tłumaczył po starcie Volker Liebig, dyrektor programu obserwacji Ziemi ESA. – Ta faza potrwa sześć tygodni, potem rozpoczniemy kalibrację urządzeń. Pierwsze dane satelita przekaże do centrali ESA w końcu sierpnia lub na początku września. [srodtytul]Ołówek ze skrzydełkami [/srodtytul]
Będzie podróżował po orbicie zaledwie 250 – 260 km nad powierzchnią Ziemi. Na tej wysokości są jeszcze śladowe ilości powietrza, dlatego GOCE ma najbardziej aerodynamiczny kształt ze wszystkich satelitów, jakie ludzkość do tej pory wyprodukowała. Przypomina gigantyczny ołówek ze skrzydełkami. Będzie pracował przez 20 miesięcy, na tyle starczy mu paliwa. Głównym zadaniem GOCE jest stworzenie dokładnej mapy grawitacji naszej planety. Wartość przyśpieszenia grawitacyjnego zmienia się (choć w niewielkim stopniu) w zależności od szerokości geograficznej, położenia pasm górskich i rowów oceanicznych czy różnic w gęstości wewnętrznych warstw Ziemi. Najsilniejsze przyśpieszenie grawitacyjne notowane jest na biegunach. Istnieje prosta przyczyna – Ziemia jest nieco spłaszczona. To skutek działania sił odśrodkowych wirującej planety. Z tego samego powodu przyśpieszenie grawitacyjne w okolicach równika jest najmniejsze. [srodtytul]Atomowa precyzja [/srodtytul] Superczułe urządzenia satelity GOCE zmierzą odchylenia i zakłócenia ziemskiego pola grawitacyjnego. Aby tego dokonać, musiały być wykonane z wyjątkową precyzją. Najważniejszy jest gradientometr do pomiaru tzw. gradientów przyspieszenia. Urządzenie składa się z umieszczonych w trzech osiach par akcelerometrów (przyrządów do pomiaru przyspieszenia). Istotnym urządzeniem jest także odbiornik sygnału z satelitów amerykańskiego GPS i rosyjskiego GLONASS. – Musimy znać pozycję akcelerometrów z dokładnością do pikometra (jedna bilionowa część metra), aby odczytać każdy pomiar z niezawodną precyzją – tłumaczy Rune Floberghagen, menedżer misji GOCE. – Pikometr to 1 proc. średnicy atomu, to fenomenalna precyzja. GOCE stworzy trójwymiarową mapę pola grawitacyjnego. Posłuży ona do sporządzenia tzw. geoidy, rzeczywistej bryły Ziemi, której powierzchnia w każdym miejscu jest prostopadła do pionu wyznaczonego przez siłę ciężkości. O ile geoida nad morzami jest stosunkowo łatwa do wykreślenia, bardzo trudno ją wykonać nad lądami ze względu na skomplikowaną rzeźbę terenu. Dzięki pracy satelity możliwe będzie dokładne określenie wszelkich obiektów naturalnych i zbudowanych przez człowieka. Dzisiaj najdokładniejsze pomiary np. Mount Everestu różnią się nawet o kilka metrów. Satelita GOCE jest częścią armady europejskich satelitów do badania Ziemi. – Mamy plany wysłania 24 satelitów w ciągu najbliższej dekady – powiedział Stephen Briggs, szef obserwacji Ziemi w ESA. [ramka][b]GOCE musi być wyjątkowo dokładny [/b] Satelita do badania pola grawitacyjnego spełnia te wymagania. Nie tylko w pomiarach przyśpieszenia, za co odpowiedzialne jest „serce“ sondy gradientometr, ale także w określaniu pozycji satelity nad Ziemią. Dlatego sonda dysponuje niewiarygodnie precyjnym urządzeniem do łączności z satelitami amerykańskiego systemu nawigacji satelitarnej GPS i rosyjskiego GLONASS.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA