fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Lewica z rządem, ale poza nim

Grzegorz Napieralski przyznaje, że rozmawiał z PO o współpracy
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Politycy potwierdzają informację „Rz” o rozmowach PO, PSL i SLD. Ale zastrzegają: nie będzie zmian w rządzie
– To było prywatne spotkanie – mówi Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL. Komentuje w ten sposób informacje „Rz”, że w ubiegły czwartek doszło do tajnych rozmów między politykami PO, PSL i Lewicy.
Według naszych informacji w spotkaniu uczestniczyli marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, szef SLD Grzegorz Napieralski i właśnie szef klubu ludowców. Nie było to zresztą jedyne spotkanie. W zeszłym tygodniu liderzy PSL i SLD mieli się widzieć również z wicepremierem Grzegorzem Schetyną.
– Nie mam zwyczaju relacjonować przebiegu prywatnych spotkań – Stanisław Żelichowski stanowczo odmawia wyjaśnień na temat przedmiotu rozmowy. Równie stanowczy w tej sprawie jest Grzegorz Napieralski. Potwierdza jedynie, że z politykami PO i PSL rozmawiał. Nie chce jednak podać żadnych szczegółów. – Proszę o następny zestaw pytań – ucina, gdy go dopytujemy, czy padła propozycja poszerzenia koalicji rządzącej o jego partię. – Spotkanie nie było wcześniej planowane. Była to raczej nieformalna rozmowa na luzie o perspektywach dalszej współpracy – dowiadujemy się od jednego z prominentnych polityków Sojuszu. Według niego zakończyła się bez konkretów. W specjalnym oświadczeniu szef SLD wyjaśnia, że jego ugrupowanie rozmawia ze wszystkimi partiami, bo na tym właśnie polega demokracja. „Cieszy nas, że Platforma chce się konsolidować wokół naszych pomysłów socjalnych. W sprawach ważnych dla Polaków wznosimy się ponad podziały i pracujemy razem” – pisze Napieralski. Jak ustaliliśmy, pretekstem do zeszłotygodniowych rozmów było porozumienie w sprawie nowej ustawy medialnej. W czwartek PO, PSL i SLD ogłosiły, że gdyby Lech Kaczyński ponownie chciał się sprzeciwić jej zmianie, odrzucą prezydenckie weto. Platforma chciała jednak wysondować, czy Sojusz byłby skłonny do podobnej współpracy w przyszłości. PO od jakiegoś czasu puszcza oko do SLD. Spekulowano, że chce sprawdzić, czy w razie mnożenia się kłopotów z ludowcami Lewica byłaby skłonna zająć ich miejsce w koalicji. Politycy PO zaprzeczają jednak, jakoby rozważali pozbycie się PSL z rządu i zastąpienie go SLD. Przyznają za to, że próbują namówić Sojusz do wspierania niektórych projektów. Napieralski sugeruje w swoim oświadczeniu, że mogłoby dojść do współpracy w sprawie obniżenia prowizji funduszy emerytalnych. – Wchodzenie do koalicji w tej kadencji raczej jest wykluczone. Ale współpraca przy niektórych projektach jak najbardziej jest możliwa – podsumowuje szef Klubu Lewicy Wojciech Olejniczak. – Nie sądzę, żeby w interesie PSL była tego rodzaju trójkoalicja – ocenił wczoraj na konferencji prezydent Lech Kaczyński.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA