fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Wskrzeszanie Aleksandra

MADA
Niewielu władców w dziejach miało tak dobrą prasę, jak Aleksander, syn Filipa II, już w starożytności okrzyknięty Wielkim. Zafascynowanie współczesnego czytelnika postacią tego władcy wyraża się w ukazujących się co chwilę ostatnimi czasy biografiach Aleksandra, próbujące wydobyć z mroku dziejów prawdziwy wyraz jego twarzy, życia, codzienności...
Tak jak subiektywny jest obraz Aleksandra w kulturze masowej (vide film Olivera Stone’a), tak i w nauce trudno o pisanie o tej postaci sine ira et studio (obiektywnie - red.). Czasem można by odnieść wrażenie, że było wielu Aleksandrów Wielkich...
Swoją wizję Aleksandra postanowił przedstawić również Ryszard Kulesza, profesor historii starożytnej na Uniwersytecie Warszawskim, uznany specjalista i popularyzator w świetnym stylu. Kulesza ustawia się na stanowisku wprawnego dyrygenta, który z wielką swadą i łatwością dyryguje chórem źródeł, dość tu dodać - bardzo ograniczonym, próbując ze znawstwem usunąć falset bujd i czczych wymysłów oraz wydobyć najgłębsze i najbardziej prawdopodobne brzmienie historii. Pierwsze skrzypce grają relacje Arriana, Kurcjusza Rufusa, Diodora i Plutarcha. Opowieść o wielkim Macedończyku nie kończy się wraz z jego śmiercią, autor przedstawia nam także jego Nachleben, czerpiąc również ze skarbnicy literatury i kultury polskiej.
Czy Aleksander Kuleszy stał się choć trochę Aleksandrem z krwi i kości? Można odnieść wrażenie, że tak, choć jest to już Aleksander należący do czytelnika, ten ukształtowany i żyjący w jego wyobraźni. [i]Autor jest studentem Kolegium Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych (historia, filologia klasyczna, kulturoznawstwo) na Uniwersytecie Warszawskim, stypendystą Fundacji Herberta Quandta (studia na Uniwersytecie w Konstancji, Niemcy)[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA