Służby mundurowe

Rząd rezygnuje z misji wojskowych

Misja w Czadzie
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Współpracownicy prezydenta Kaczyńskiego twierdzą, że likwidacja misji wojskowych to zły sposób na oszczędności. – Cięcia w resorcie obrony naruszą bezpieczeństwo Polski – ostrzega Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
MON – jak wszystkie resorty– na żądanie premiera musiał znaleźć oszczędności. Minister obrony Bogdan Klich przyznał wczoraj w Radiu Zet, że dlatego zaplanował likwidację zagranicznych misji wojskowych. – Umówiliśmy się z panem premierem, że zostaną wycofani nasi żołnierze z Czadu, wzgórz Golan i Libanu – wyliczał Klich.
Zapewnił, że Polska nie będzie się wycofywała z misji NATO. – Są one dla rządu absolutnym priorytetem – zaznaczał. Z jego słów wynika, że w Afganistanie pozostanie 1600 naszych żołnierzy. Szef resortu zapomniał jednak, że już na wiosnę polska misja w Afganistanie musi być zwiększona o ok. 100 dodatkowych żołnierzy. NATO zobowiązało nas, by kontrolować największy cywilno-wojskowy port lotniczy w Afganistanie: Wojskowy Port Lotniczy w Kabulu. A to na pewno podniesie koszty operacji. Według zapewnień Klicha nie zostanie zlikwidowany też nasz kontyngent w Kosowie.
Misje na wzgórzach Golan i w Libanie są prowadzone pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych. – Dzięki temu w części pieniędzy jest przez ONZ refundowana. Oszczędności zatem będą niewielkie – ocenia pomysł Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Ponadto potrzeba co najmniej pół roku, by wycofać stamtąd polskich żołnierzy. Szczygło obawia się też, że wycofywanie się z aktywności zewnętrznej nie będzie dobrze służyło polskim interesom. – Minister miał znaleźć 2 mld złotych w budżecie MON, a na obie misje na Bliskim Wschodzie zaplanowano w tegorocznym budżecie łącznie zaledwie 59 mln złotych, zaś na misję w Czadzie 61 mln złotych, a na dodatek mandat i tak mamy do końca maja, więc nie wiem, o jakich oszczędnościach mowa – wytyka z kolei Władysław Stasiak, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta . – A o ile pamiętam, na wszystkie misje resort planował wydać w tym roku około 470 mln złotych. Stasiak zastrzega, że nie jest przeciwny oszczędzaniu na misjach. Jego zdaniem najpierw trzeba się jednak zorientować w skali wydatków na ten cel, zastanowić się, jakie mamy zobowiązania międzynarodowe i co będzie, gdy się z nich wycofamy. – Misje zagraniczne są narzędziem do realizacji polityki bezpieczeństwa państwa – mówi Stasiak. – Zanim podejmie się decyzje o rezygnacji z misji, trzeba najpierw porozmawiać z prezydentem, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych – podkreśla. – O przymiarkach do cięcia wydatków w MON dowiedzieliśmy się z gazet w ubiegłym tygodniu – przyznaje „Rz” Robert Papliński pełniący obowiązki rzecznika prasowego BBN. Na wniosek ministra Aleksandra Szczygły doszło wczoraj do spotkania z ministrem Bogdanem Klichem. – Do 13 lutego mamy dostać szczegóły dotyczące cięć w resorcie – mówi „Rz” Szczygło. [ramka][b]skąd wrócą wojskowi[/b] Czad - Polacy są tam w ramach misji stabilizacyjnej ONZ i UE od marca 2008 r. Zadaniem 150 żołnierzy jest zapewnienie respektowania praw człowieka na pograniczu Czadu i Sudanu oraz ochrona uchodźców z Darfuru. Liban - Polscy żołnierze stacjonują tam od 1992 roku. Wchodzą w skład międzynarodowych sił pokojowych, których misję ustanowiono w 1978 r. W ramach misji ONZ służy ich tam 214. Wzgórza Golan - Polacy z Sił Narodów Zjednoczonych nadzorują zawieszenie broni po wojnie izraelsko-syryjskiej w 1973 r. Aktualny polski kontyngent jest tam obecny od 1994 r. —mszy[/ramka] [ramka][b]Radiowa dymisja ministra Klicha[/b] Bogdan Klich niechcący przyznał w programie Moniki Olejnik, że chcąc obronić budżet resortu, złożył dymisję. – Czy powiedział pan ministrowi finansów: podam się do dymisji, jeżeli pan mi zabierze jeszcze więcej?– spytała Olejnik w Radiu Zet. – Położyłem dymisję na stole, ale pani tego nie powie... – odpowiedział. Nie wiedział, że audycja już się rozpoczęła. Ta część była transmitowana przez Internet. Wieczorem premier w audycji Olejnik „Kropka nad i” w TVN zaprzeczył, że Klich złożył dymisję. Donald Tusk twierdzi, że minister oddał się do jego dyspozycji. Według Tuska, „jeżeli ktoś kładzie mu dymisję na stole, musi mieć świadomość, że on ją przyjmuje”. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL