fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Szykuje się więcej zwolnień

Rzeczpospolita
Adam Woźniak
Aleksandra Fandrejewska
Bezrobocie znacznie wzrośnie w drugiej połowie 2009 roku. Rząd szykuje specjalny plan antykryzysowy, który ma pomóc chronić miejsca pracy
W listopadzie tylko w pięciu na szesnaście województw liczba zapowiadanych zwolnień grupowych spadła. Najbardziej w warmińsko-mazurskim, gdzie trzy firmy zgłosiły chęć zwolnienia 31 osób (miesiąc wcześniej tutejsi przedsiębiorcy zgłosili szesnaście razy więcej).
Nie znaczy to jednak, że sytuacja się poprawiła. Październikowa stopa bezrobocia w regionie wynosiła bowiem 15,4 proc. Ale w listopadzie liczba bezrobotnych wzrosła o 2,6 tys. – Mamy teraz takich osób 82 tys. – informuje Zdzisław Szczepkowski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie. Przyznaje, że na tym się zapewne nie skończy, bo kolejne duże zwolnienia wiszą w powietrzu. Coraz większe kłopoty mają przedsiębiorstwa branży drzewnej.
Większa niż zakładano skala zwolnień szykuje się w branży motoryzacyjnej. Wczoraj japońska firma NSK działająca w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Wałbrzychu zapowiedziała, że zwolni w styczniu 160 osób. Jeszcze pod koniec listopada monitorująca polski przemysł motoryzacyjny firma AutomotiveSuppliers.pl wyliczała, że w najbliższym czasie zwolnienia sięgną 2,2 tys. osób. – Po czterech tygodniach liczba ta wzrosła do co najmniej 6 tys. – mówi Rafał Orłowski, analityk AutomotiveSuppliers.pl. Jego zdaniem skala przyszłych zwolnień będzie zbliżona do tych na rynku czeskim. Ostatnie grudniowe zapowiedzi stowarzyszenia SAP mówią, że w najbliższych kilkunastu tygodniach zwolnienia obejmą tam 13,5 tys. pracowników. – Połowę będą stanowiły osoby zatrudnione na stałe – komentuje Orłowski.
Trudno się dziwić, bo przedsiębiorcy coraz bardziej pesymistycznie oceniają najbliższe miesiące – wynika z badania koniunktury w grudniu, jakie właśnie przeprowadził GUS. Co szósta firma co prawda spodziewa się poprawy, ale co czwarta obawia się pogorszenia sytuacji. Przedsiębiorców z tych ostatnich firm martwą przede wszystkim zmniejszające się zamówienia.
Prof. Maria Drozdowicz-Bieć z SGH uważa, że stopa bezrobocia zacznie poważnie rosnąć dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. – Może wzrosnąć o 2 pkt proc. wobec 8,8 proc. w październiku. Najpierw firmy będą zmuszone do zredukowania produkcji, potem będą się zastanawiały, jak dostosować do niej zatrudnienie – tłumaczy.
Ekonomiści uważają jednak, że firmy nie będą zwalniać pochopnie. – Dwa ostatnie lata nauczyły przedsiębiorców, że problemem jest nie tylko nadmiar pracowników w czasach dekoniunktury, ale ich brak w okresie koniunktury – przypomina Jacek Męcina, ekspert PKPP Lewiatan. Według niego problemem naszego prawa pracy jest to, iż nie przewiduje ono elastycznych zmian, tak by chroniły miejsca pracy.
Taki pakiet zmian znalazł się we wstępnym rządowym planie antykryzysowym, a w zeszłym tygodniu swoje propozycje przedstawił branżowy związek pracodawców przemysłu motoryzacyjnego.
Eksperci z zespołu doradców premiera chcieli, by pracodawca, który chciałby przeprowadzić zwolnienia grupowe, mógł zastosować szczególną procedurę, by czasowo obniżyć koszty zatrudnienia. Miałby on mieć prawo do czasowego obniżenia wymiaru pracy pracowników i proporcjonalnie do tego wynagrodzenia zawieszania składki na fundusz świadczeń socjalnych. Mógłby też nie stosować niektórych innych przepisów prawa pracy (np. regulaminów, układów zbiorowych). Pracownicy otrzymywaliby oprócz zmniejszonej pensji świadczenie z Funduszu Pracy. Aby firmy mogły korzystać z udogodnień, potrzebna byłaby zgoda związków zawodowych albo przedstawicielstw pracowników.
Podobną propozycję przedstawili pracodawcy motoryzacyjni. – Zastanawiamy się w Lewiatanie nad tymi propozycjami – przyznaje Męcina.
[ramka]127 firm zapowiedziało zwolnienia grupowe w listopadzie. To o jedną piątą więcej niż w październiku[/ramka]
[ramka][srodtytul]Liczba grupowych zwolnień szybko się zwiększa[/srodtytul]
Zapowiedzi największych redukcji zatrudnienia zgłaszają eksporterzy. To oni dominują w rozwiniętych województwach, gdzie skala zwolnień zwiększyła się najbardziej. W listopadzie najmniejsze zwolnienia zapowiedziano na Warmii i Mazurach. [/ramka]
[ramka][srodtytul]Bezrobocie na świecie[/srodtytul]
W ciągu najbliższych dwóch lat liczba bezrobotnych na świecie wzrośnie o 20 – 25 mln – szacuje Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Zdaniem sekretarza generalnego OECD Angela Gurrii to skutek kryzysu gospodarczego na świecie. 8 – 10 mln bezrobotnych przybędzie w 30 krajach członkowskich OECD, wśród których jest także Polska. Organizacja szacuje, że najwięcej ludzi straci pracę w sektorze budowlanym – zwłaszcza w Hiszpanii i Irlandii. Na koniec 2009 r. liczba bezrobotnych może osiągnąć rekordowy poziom – 210 mln.
[i]eg[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA