fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Notowania

Najlepsza informacja roku 2008: To, że wreszcie się kończy

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Koniec roku bez wzrostu notowań. Święty Mikołaj nie dotarł na giełdy
W ciągu ostatnich 12 miesięcy wiele rynków straciło ponad połowę wypracowywanej przez lata kapitalizacji, a większość inwestorów giełdowych poniosła nienotowane do tej pory straty.
Według najnowszych danych europejskiego stowarzyszenia giełd FESE kapitalizacja rynków na Starym Kontynencie na koniec listopada 2008 roku była dokładnie o połowę mniejsza niż w październiku 2007. Ale analitycy twardo przekonują, że najgorsze jest już za nami i trzeba się zastanowić nad inwestycjami w akcje. Wciąż zachęcają do kupna przecenionych walorów z rynków wschodzących.
– Będą one lepszą inwestycją od kupna akcji na giełdach państw rozwiniętych, ponieważ gospodarki rozwijające się szybciej odreagują światowe spowolnienie – mówi Jonathan Garner, strateg w Morgan Stanley. Optymistą jest też niedawny rozmówca „Rz” Mark Mobius z Templeton Asset Management, który uważa, że na rynki wschodzące w przyszłym roku powrócą zwyżki po tym, jak spadające stopy procentowe pobudzą gospodarki krajów rozwijających się. Warto jednak przypomnieć, że zachęcał on do kupna akcji z rynków wschodzących również w połowie tego roku, zanim przyszło prawdziwe załamanie koniunktury, twierdząc, że są one tanie.
W ubiegłym tygodniu na giełdach panowały mieszane odczucia. Kolejny raz oczy inwestorów zwrócone były na Stany Zjednoczone, gdzie ważyły się losy motoryzacyjnej wielkiej trójki z Detroit. Ostatecznie ustępująca administracja prezydenta George’a W. Busha zgodziła się, aby koncernom wypłacono łącznie 17,4 mld dol.
Z tej kwoty GM otrzyma na początek 9,4 mld dol., a Chrysler 4 mld dol. W lutym GM dostanie kolejne 4 mld dol. Ford zrezygnował zaś z doraźnej pomocy. Ruch Białego Domu przyszedł w ostatniej chwili, bo ani GM, ani Chrysler nie miały już pieniędzy na zapłacenie rachunków, które musiały uregulować do końca roku. Gdyby nie pożyczka rządu, koncerny musiałyby ogłosić upadłość.
Jednak trudno liczyć na to, że te informacje zdołają do końca roku zmienić nastroje inwestorów, którzy już zaczęli myśleć o świętach i ich aktywność w najbliższym, krótszym, tygodniu z pewnością nie będzie duża.W ostatnich dniach mocno wzrosły notowania na giełdzie w Budapeszcie, gdzie tydzień zakończył się ostatecznie na ponad 5–proc. plusie, inne rynki z naszego regionu wypadły zdecydowanie słabiej, w niewielkim stopniu zmieniając swoją wartość w dół lub w górę. Widoczne zwyżki zanotowały między innymi giełdy w Hongkongu i Meksyku.
[ramka]Tylko indeksy na Węgrzech, w Meksyku i w Hongkongu zanotowały w ubiegłym tygodniu kilkuprocentowy wzrost. Na innych rynkach wschodzących zwyżki notowań nie były znaczące. Straty liczyli m.in. inwestorzy w Rosji. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA