fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Dwie doby na uczulenie

Nowe perfumy, kremy, pudry – wiele świątecznych prezentów z drogerii może wywołać alergię lub spotęgować jej objawy
Wywołującymi najczęściej alergie substancjami zawartymi w kosmetykach są: balsam peruwiański, wykorzystywany ze względu na antyseptyczne i kojące właściwości, lanolina, witaminy, olejki eteryczne, zwłaszcza naturalne – wylicza dermatolog Danuta Sztencel. – Powodują one zarówno alergie tzw. kontaktowe (w bezpośrednim zetknięciu skóry z substancją) i wziewne. Znacznie częściej oczywiście u osób ze skłonnością do uczuleń – przyznaje.
Uczuleniom na kosmetyki sprzyjają m.in. atopowe zapalenie skóry, skaza białkowa rozpoznawana w dzieciństwie, choroby układu oddechowego oraz inne alergie. Duże znaczenie mają też pory roku – zimą, gdy skóra jest wysuszona, skłonność do podrażnień jest większa, a wiosną i latem alergicy narażeni są na pyłki roślin.
Także nastawienie psychiczne nie jest bez znaczenia. – Niektóre pacjentki żyją z fatalistycznym przekonaniem, że prędzej czy później wystąpi u nich jakaś alergia na kosmetyk. I faktycznie, w końcu się pojawia – mówi lekarka.
Zdaniem specjalistów szczególnie niebezpieczne są dezodoranty i perfumy (bo mogą wywołać alergię zarówno wziewną, jak i kontaktową), a także kremy pod oczy (ze względu na sporą zawartość konserwantów i dlatego, że nakłada się je na bardzo delikatny obszar skóry). Uczulają również pudry, kremy, balsamy, płyny do kąpieli, a nawet zapachowe papiery toaletowe.
Podrażnienia częściej występują u kobiet w wieku dojrzałym (częściej sięgają po kosmetyki i skóra staje się bardziej wrażliwa z przyczyn hormonalnych) i u młodzieży z trądzikiem (przyczyną jest często nieodpowiedni dobór kremów i środków myjących).
By uniknąć alergii, trzeba wybrać kosmetyk, który nie podrażni skóry (najczęściej twarzy) i nie doprowadzi do tego, że pod wpływem alergenu nasz organizm zareaguje atakiem astmy, obrzękiem, pokrzywką, dusznością albo w skrajnym przypadku anafilaksją (nagłą, nawet zagrażającą życiu reakcją alergiczną). Warto starannie czytać ulotki i eliminować takie produkty (nawet określane jako hipoalergiczne), które zawierają szkodliwe dla nas substancje. – I to nie gwarantuje, że alergenu unikniemy. W kosmetykach mogą się bowiem znaleźć śladowe ilości szkodliwych związków niewymienionych na ulotce ze składem. Dlatego krem, perfumy i mleczko aplikujemy na wewnętrznej powierzchni skóry przedramienia i obserwujemy to miejsce 48 godzin. Jeśli jesteśmy na nie uczuleni – w tym czasie powinien wystąpić miejscowy odczyn alergiczny – radzi dr Sztencel.
Jeśli jednak kosmetyk wywoła uczulenie, należy działać natychmiast.
Podrażnionej skórze trzeba dać czas na regenerację: odstawić wszelkie preparaty kosmetyczne przynajmniej na kilka dni. Gdy przeszkadza nam uczucie ściągania, w aptece można kupić hipoalergiczny preparat nawilżający. – Jeszcze lepiej zrobić kojące okłady z chłodnej lub letniej wody. Chorą skórę rzadziej myjemy, a już na pewno nie mydłem – podpowiada dermatolog. Zastrzega, by nie decydować się na maseczki upiększające, regenerujące, nie sięgać po nowe kosmetyki, które przed noworoczną zabawą miałyby zamaskować niedoskonałości podrażnionej i osłabionej skóry. – Uporczywe stosowanie podrażniających kosmetyków prowadzi do przewlekłych chorób skóry i często w reakcji krzyżowej wyzwala alergie, których skutków nie potrafimy przewidzieć. Wtedy pozostaje leczenie farmakologiczne skóry, oczywiście po konsultacji z lekarzem dermatologiem lub alergologiem – ostrzega Danuta Sztencel. – Z lekarzem trzeba się także niezwłocznie skontaktować, gdy po użyciu kosmetyku dokuczać będą duszność, nudności i obrzęk, a zwłaszcza wtedy, gdy objawy te wystąpią nieoczekiwanie, po raz pierwszy. Na szczęście, po użyciu kosmetyków u osób bez skłonności do alergii nie zdarza się to często.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA