fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Rosyjska flota płynie na manewry do Indii

Po oceanach świata pływa najwięcej rosyjskich okrętów od czasów zimnej wojny
edwie zakończyły się manewry u wenezuelskiego prezydenta Hugo Chaveza, a kolejne okręty rosyjskiej marynarki wojennej wypłynęły z portu. Tym razem z Władywostoku na Oceanie Spokojnym płyną do Indii, gdzie będą uczestniczyć w ćwiczeniach „Indra 2009”. Takiej rosyjskiej aktywności na oceanach świata nie było od czasów upadku ZSRR.
W składzie flotylli, która kilka dni temu wypłynęła z Władywostoku, jest m.in. niszczyciel „Admirał Winogradow”, holownik ratunkowy „Fotij Kryłow” i dwa tankowce „Pieczenga” i „Borys Butoma”. Po drodze dołączą do nich jeszcze okręty Floty Północnej. W manewrach z indyjską marynarką wezmą udział w styczniu. W programie przewidziano między innymi symulowaną walkę z piratami i działania antyterrorystyczne.
Na pokładach okrętów znajdują się oddziały piechoty morskiej. Rosjanie nie wykluczają bowiem, że po zakończeniu manewrów „Admirał Winogradow” poprowadzi okręty do wybrzeży Somalii, gdzie przyłączą się do unijnej operacji przeciwko piratom.
W rejonie rogu Afryki jest już rosyjska fregata „Nieustraszony”, która pomogła odeprzeć ataki przestępców na co najmniej dwa statki.
Po oceanach świata pływa w tym momencie 13 okrętów rosyjskiej marynarki wojennej. Po Atlantyku w stronę Indii płynie oddział Floty Północnej, w którym są lotniskowiec „Admirał Kuzniecow”, niszczyciel „Admirał Lewczenko” i jeszcze dwa inne okręty. A z Karaibów wraca do Rosji jeszcze jedna grupa okrętów z atomowym krążownikiem rakietowym „Piotrem Wielkim” na czele.
Na początku grudnia tego roku odbyły się wspólne wenezuelsko-rosyjskie manewry – akcja symbolizująca powrót Rosji do Ameryki Południowej. Zdaniem ekspertów była to demonstracja siły w okolicach USA i ostrzeżenie, by Ameryka nie wtrącała się do rosyjskiej strefy wpływów w byłym ZSRR, zwłaszcza na Kaukazie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA