fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polak za granicą

Praca za granicą musi być udokumentowana

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Pracujący za granicą przed powrotem do kraju sami muszą zadbać o dokumenty potwierdzające zatrudnienie. Jedynym papierem, uznawanym przez polskie urzędy pracy jest druk E 301. Bez niego nie ma szans na zasiłek dla bezrobotnych
[b]Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sąd Administracyjny w Warszawie z 9 grudnia 2008 r. (II SA/Wa/221/08)[/b]
Szacuje się, że w związku z kryzysem, do kraju zdecyduje się wrócić nawet pół miliona Polaków. Większość pracuje za granicą legalnie, płaci składki i podatki. Po powrocie do kraju mogą zarejestrować się w powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotni i wystąpić o zasiłek. Pod warunkiem jednak, że pracowali w którymś z krajów członkowskich lub Szwajcarii i przedstawią druk E 301 potwierdzający okresy zatrudnienia i ubezpieczenia za granicą.
- Problem w tym, że najczęściej dowiadują się o tym już po powrocie i dopiero wówczas na odległość zaczynają załatwiać formalności - mówi Waldemar Frydrych z Powiatowego Urzędu Pracy w Krośnie. To sprawia, że na przyznanie i wypłatę zasiłku muszą czekać nawet kilka miesięcy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił pozew mieszkańca Stalowej Woli, który skarżył Ministra Pracy i Polityki Społecznej za to, że z powodu oczekiwania na dokumenty z Islandii, zasiłek przyznano mu ponad pół roku po fakcie zarejestrowania się jako bezrobotny.
Sąd uznał jednak, że to na obywatelu leży obowiązek udowodnienia swojego zatrudnienia za granicą, uzyskanie w kraju w którym pracował druku E 301, przedłożenia go w polskim urzędzie a także sprawdzenie czy wszystkie dane w tym dokumencie są zgodne z prawdą.
Brak formularza E 301 nie zamyka jednak drogi do ubiegania się o zasiłek. W takim wypadku można na własną rękę pisać wniosek do właściwego urzędu ds. zatrudnienia w kraju w którym pracowaliśmy, lub na wniosek zainteresowanego o dokument wystąpi wojewódzki urząd pracy. - Konieczne jest przedłożenie dokumentów potwierdzających pracę za granicą, numeru ubezpieczenia, kopii rozliczeń podatkowych - wylicza Waldemar Frydrych. Według niego na odesłanie potrzebnego formularza np. z Irlandii czeka się ok. półtora miesiąca. Opóźnienie może mieć jednak fatalne skutki, bo jeśli w trakcie oczekiwania na przysłanie druku, zainteresowany odmówi przyjęcia pracy proponowanej przez urząd lub sam znajdzie zatrudnienie, to utraci prawo do zasiłku. - Dlatego najlepiej o druk E 301 zadbać samemu na miejscu - radzi Frydrych.
O tym, że wracający z emigracji zarobkowej Polacy wciąż tego nie robią świadczy fakt, że - jak podkreślił we wczorajszym uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca - w wojewódzkim sądzie administracyjnym przybywa spraw dotyczących kłopotów z przyznaniem zasiłku za okres przepracowany za granicą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA