fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Amerykański gabinet gwiazd

Prezydent elekt Barack Obama, Hilary Clinton i były sekretarz generalny NATO James Jones. Przemawia Robert Gates.
AFP
Barack Obama zbiera pochwały z prawej i z lewej za tempo przygotowań do objęcia władzy i dobór ludzi. Pytanie, jak zdoła pogodzić ze sobą takie indywidualności
Niespełna miesiąc po wyborach prezydent elekt przedstawił pełną obsadę najważniejszych stanowisk w swoim przyszłym rządzie. Wczoraj pojawił się po raz kolejny przed telewizyjnymi kamerami, informując o mianowaniu gubernatora Nowego Meksyku, eksambasadora przy ONZ Billa Richardsona sekretarzem handlu.
Media zgodnym chórem chwalą cały proces za to, że odbywa się w sposób niezwykle zorganizowany, a jednocześnie w tempie, jakiego wymaga kryzys finansowy i niepewna sytuacja międzynarodowa.
Nawet konserwatywny „Wall Street Journal” nie próbuje ukryć aprobaty. – Nominacje Obamy wskazują na jego umiar i dojrzałość – twierdzi słynna publicystka gazety Peggy Noonan, nazywając przejęcie władzy przez Obamę bezprecedensowym w historii USA. Jej zdaniem prezydent elekt już teraz z powodzeniem wypełnia próżnię władzy, jaką pozostawia po sobie George W. Bush.
„O osobach wybranych przez Baracka Obamę do gabinetu i na inne czołowe stanowiska można powiedzieć różne rzeczy: są wśród nich centryści, weterani, rywale. Przede wszystkim jednak są to duże nazwiska, duże intelekty i duże osobowości” – stwierdza magazyn „Politico”, zastanawiając się, jak przyszły prezydent poradzi sobie z drużyną gwiazd.Jak zauważa ekspert fundacji Heritage James Carafano, kluczowa będzie relacja między szefem Pentagonu i szefową Departamentu Stanu. – Jeśli sobie nie ufają, zwykle wynikają z tego problemy – dodaje Carafano.Przyjmując wczoraj nominację, Bill Richardson, dawny przeciwnik Obamy podczas prawyborów, stwierdził, że tego rodzaju obawy są nieuzasadnione. – Niektórzy mówią o zespole rywali, ja widzę to zupełnie inaczej – stwierdził Richardson.
Jeszcze w czasie nie tak odległej kampanii wyborczej republikanie oskarżali Obamę o radykalizm i niedojrzałość. Skład jego przyszłego gabinetu oraz sposób, w jaki prezydent elekt przystąpił do jego kompletowania, wytrąca jednak republikanom argumenty z ręki.– Jego zespół do spraw bezpieczeństwa mógłby równie dobrze być zespołem Busha seniora, a to duża pochwała – przyznaje prawicowy komentator telewizji Fox News James Pinkerton.
Szef Pentagonu Robert Gates został mianowany przez republikańskiego prezydenta, a przyszły doradca ds. bezpieczeństwa narodowego James Jones, wieloletni przyjaciel Johna McCaina, pojawił się nawet w prezydenckiej kampanii republikanina. Pierwszy był szefem CIA za George’a Busha seniora, drugi – głównodowodzącym NATO w Europie. Republikanom ciężko jest też atakować nominację Hillary Clinton. Co prawda niegdyś była częstym obiektem krytyki z prawej strony, ale w czasie kampanii McCaina, któremu zależało na głosach kobiet, była głośno chwalona przez wielu swych dawnych rywali za doświadczenie i zdolność ponadpartyjnej współpracy.
Zdruzgotana największą od dziesięcioleci porażką wyborczą Partia Republikańska miała wczoraj powody do radości. W powtórzonych wyborach do Senatu USA w stanie Georgia jej kandydat, obecny senator Saxby Chambliss pokonał we wtorek demokratycznego rywala. Uniemożliwia to demokratom uzyskanie 60 mandatów w Senacie, pozostawiając republikanom możliwość blokowania najbardziej kontrowersyjnych projektów ustaw.
[ramka][b]Hillary Clinton - sekretarz stanu[/b]
Przez Baracka Obamę, który pokonał ją w prawyborach, musiała się pożegnać z marzeniami o prezydenturze. Teraz będzie kierować w jego rządzie dyplomacją. Była pierwsza dama to jedna z najsłynniejszych postaci amerykańskiego życia publicznego. Jej krytycy przypominają spektakularne fiasko opracowanego przez nią za rządów męża projektu reformy zdrowia oraz złe przygotowanie kampanii prezydenckiej. Zwolennicy wskazują na jej intelekt, dużą wiedzę i udowodnioną w Senacie umiejętność współpracy z drugą stroną politycznego frontu. Amerykańskie media kipią od najróżniejszych spekulacji: jak ułoży się współpraca Obamy z panią Clinton i jej wielce wpływowym mężem?[/ramka]
[ramka][b]Robert Gates - sekretarz obrony[/b]
Obecny sekretarz obrony pozostanie na stanowisku. Ceniony za bezstronność i fachowość 65-letni Gates był przez wiele lat pracownikiem CIA (dochodząc aż do pozycji szefa agencji) i prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Przez kilkanaście lat pozostawał poza wielką polityką, angażując się w karierę akademicką i publicystykę. W 2005 r. otrzymał od prezydenta Busha propozycję objęcia nowo utworzonego stanowiska dyrektora wywiadu narodowego, ale odrzucił ją, by pozostać na uczelni. Dopiero pod koniec 2006 r. dał się namówić na objęcie szefostwa Pentagonu. Już wtedy poparli go nie tylko republikanie, ale i demokraci. [/ramka]
[ramka][b]Timothy Geithner - sekretarz skarbu[/b]
47-letni prezes nowojorskiego Banku Rezerwy Federalnej wygląda tak młodo, że po jednym z zebrań w Białym Domu nieznający go wcześniej prezydent Bush spytał ponoć, kto przyprowadził na tak ważne spotkanie stażystę. Pozory mylą: przyszły sekretarz skarbu jest człowiekiem doświadczonym. Był podsekretarzem skarbu w administracji Clintona, a potem jednym z dyrektorów w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Od objęcia w 2003 roku kierownictwa najważniejszego oddziału Rezerwy Federalnej (odpowiednik banku centralnego), stał się jedną z głównych postaci w walce z kryzysem finansowym – niektórzy twierdzą, że odpowiada za opieszałą reakcję władz. [/ramka]
[ramka][b]Janet Napolitano - sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego[/b]
Obecna gubernator Arizony i przyszła szefowa ogromnego Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego to wschodząca gwiazda Partii Demokratycznej. W 2004 r. John Kerry brał ją nawet pod uwagę jako kandydatkę do wiceprezydentury. Była pierwszą kobietą na stanowisku przewodniczącej Krajowego Zrzeszenia Gubernatorów, a zdaniem „Time’a” należy do piątki najlepszych gubernatorów w USA. Już w pierwszych latach rządów w Arizonie udało jej się bezboleśnie zlikwidować deficyt budżetowy.Znana jest z silnego charakteru. W 2000 r. wystąpiła podczas konwencji demokratycznej, mimo że zaledwie trzy tygodnie wcześniej przeszła ciężką operację. [/ramka]
[ramka][b]Lawrence Summers - dyrektor Narodowej Rady Gospodarczej[/b]
Były sekretarz skarbu w administracji Billa Clintona i mentor Geithnera to jeden z czołowych amerykańskich ekspertów od gospodarki. W latach 90. był głównym ekonomistą Banku Światowego. Znany z niewyparzonego języka i chropowatej osobowości zwolennik wolnego rynku i zdeklarowany fan Alana Greenspana będzie głównym doradcą gospodarczym Obamy, jego mózgiem w walce z kryzysem.
Po odejściu z administracji Clintona przez pięć lat kierował Uniwersytetem Harvarda, ale został w końcu zmuszony do ustąpienia – zniechęcił do siebie wielu kolegów, którzy zarzucali mu apodyktyczny styl rządzenia. [/ramka]
[ramka][srodtytul]Dziadek z Mau Mau[/srodtytul]
Dziadek amerykańskiego prezydenta elekta Baracka Obamy był więziony i torturowany przez Brytyjczyków.Hussein Onyango Obama był kucharzem w brytyjskiej armii. Po wojnie powrócił do Kenii i związał się z ruchem antykolonialnym, który z czasem przeistoczył się w organizację Mau Mau. Dziadek znanego polityka szpiegował na rzecz Mau Mau i w 1949 roku został aresztowany. Umieszczono go w jednym z najlepiej strzeżonych kenijskich więzień. – Biali żołnierze kazali czarnym strażnikom codziennie go biczować – powiedziała, cytowana przez „Timesa”, trzecia żona Onyango Obamy, 87-letnia Sarah. Biali mieli również poddawać Obamę torturom. – Opowiadał, że miażdżyli mu jądra stalowymi prętami. Wsadzali szpilki pod paznokcie i w pośladki – oświadczyła Kenijka. Dziadek Obamy w więzieniu spędził dwa lata.W 1952 roku w Kenii wybuchło otwarte powstanie przeciwko Brytyjczykom. Zostało brutalnie stłumione – zginęło ponad 20 tysięcy rebeliantów Mau Mau. Również druga strona wykazała się nieprawdopodobnym okrucieństwem. Bojownicy Mau Mau zamordowali wielu cywilów niezgadzających się z ich poglądami.
[i]—p.z.[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA