Historia

Emigracja do Ziemi Obiecanej

Grupa młodzieży żydowskiej w obozie dipisów na terenie Niemiec
Zbiory ŻIH
Pośród części społeczności żydowskiej spotykającej się z przejawami otwartego antysemityzmu polskiego otoczenia, pozbawionej perspektyw znalezienia najbliższych oraz odzyskania własnych domów i warsztatów pracy narastała myśl o opuszczeniu Polski.
Wzmacniała ją coraz większa niechęć do odbudowy życia wśród grobów najbliższych. Te nastroje umiejętnie wykorzystywali działacze niektórych organizacji syjonistycznych. Przygotowywaniem nielegalnej na razie masowej emigracji do Palestyny zajmowała się działająca w ukryciu Koordynacja Syjonistyczna Bricha (hebr. ucieczka). Początki Brichy sięgają wojny, kiedy to członkowie syjonistycznych organizacji młodzieżowych starali się przeprowadzać do Palestyny nieliczne, zazwyczaj kilkuosobowe, grupy uciekinierów. Szlak ucieczki prowadził najczęściej przez Węgry, Rumunię i Turcję.
Po zakończeniu wojny sytuacja uległa radykalnej zmianie. Przez całą Europę ciągnęły tłumy byłych więźniów i ludzi deportowanych pragnących wrócić do swoich ojczyzn. Więźniowie wyzwalanych obozów koncentracyjnych na terenie Niemiec gromadzeni byli w tak zwanych obozach dipisów (displaced persons) będących pod zarządem wojsk alianckich. Stopniowo do obozów tych zaczęła napływać pomoc z zagranicy, głównie od społeczności Żydów amerykańskich i brytyjskich. Dzięki niej przekształciły się one w ośrodki, w których wyniszczeni wojną i prześladowaniami ludzie z wolna zaczęli powracać do zdrowia fizycznego i psychicznego. W obozach tych stworzono system opieki zdrowotnej i społecznej, otwarto szkoły.
Priorytetem była opieka nad sierotami żydowskimi, których nie brakowało. Rozwijało się także życie kulturalne, wydawano czasopisma, na łamach których poruszano tematy społeczne i polityczne. Dyskutowano o przyszłości Żydów, zbierano relacje osób ocalałych z Zagłady. W życiu politycznym główną rolę odgrywały stronnictwa syjonistyczne nawołujące do wyjazdu do Palestyny. Jak popularne były te hasła, okazało się w kwietniu 1946 r., kiedy w sondażu przeprowadzonym na zlecenie angielsko-amerykańskiej komisji badającej kwestię palestyńską za powrotem do Palestyny opowiedziało się ponad 85 proc. przebywających w obozach Żydów. Również Żydzi z Europy Wschodniej, będącej w sferze wpływów ZSRR, zaczęli przygotowywać się do emigracji. Działacze organizacji syjonistycznych utworzyli już w styczniu 1945 r. Komitet Koordynacyjny organizacji Bricha mający siedzibę w Lublinie. Do maja 1945 r. w ramach nielegalnej akcji „Bricha” udało się przerzucić do Rumunii 1500 osób. Zostały tam one przeszkolone i jako emisariusze Komitetu Koordynacyjnego Bricha rozpoczęli działalność przerzutową z krajów Europy Środkowej do Włoch (głównie do Triestu będącego miastem portowym), a stamtąd wynajętymi kutrami do Hajfy. Inną trasą, którą przeprowadzano uchodźców, były Węgry i Austria, gdzie organizacja miała swoje obozy przejściowe. Oddział Brichy działający pod kierunkiem Icchaka Cukiermana (jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim) stworzył kilka obozów położonych na Dolnym Śląsku wzdłuż granicy z Czechosłowacją. W obozach tych oczekiwano na przejście granicy, a także szkolono się do życia osadniczego w Palestynie. Za (ustną!) zgodą władz polskich istniał również obóz wojskowy w Bolkowie prowadzony przez instruktorów Hagany, gdzie przygotowywano kadrę wojskową państwa Izrael. Żydzi zgromadzeni na Dolnym Śląsku przekraczali zieloną granicę między Polską a Czechosłowacją, a stamtąd przez Austrię i Włochy dostawali się do Palestyny. Jednak nie było to łatwe. Granice mandatowej wówczas Palestyny blokowali Anglicy, którzy w myśl obowiązującej od 1939 r. białej księgi strzegli określonego parytetu ilościowego żydowskich osadników. Statki z uchodźcami albo ostrzeliwano, zmuszając je do odwrotu, albo odprowadzano w wojskowych konwojach na Cypr, gdzie tworzono obozy dla nielegalnych imigrantów. Funkcjonowały one do maja 1948 r., czyli do chwili proklamowania Państwa Izraela. W marcu 1949 r. CKŻP przeprowadził ostatnią rejestrację Żydów w Polsce, która wykazała liczbę 110 tys. obywateli polskich narodowości żydowskiej. W następnych miesiącach fala emigracyjna zmalała. W latach 1949 – 1950 wyjechało z Polski ok. 27,5 tys. osób, a w kraju pozostało od 57 do 80 tys. ludności żydowskiej. Rok 1946 stał się przełomowy dla ocalonych Żydów polskich. Zainicjował serię wyjazdów z Polski, zaszczepił niewiarę w możliwość odbudowania życia w kraju, w którym Żydzi żyli od setek lat. Ci, którzy podjęli trud odbudowy swego życia albo ukrywali swą tożsamość, mieli się przekonać, że nowa Polska, nawet socjalistyczna, nie chce żydowskich obywateli. Pokazał to rok 1968.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL