Biznes

Starsi ludzie muszą pracować

W Polsce pracuje tylko 28 proc. pięćdziesięciolatków. Kobiety kończą przeciętnie pracę w wieku 54 lat, a mężczyźni – 61 lat. W UE przeciętnie pracuje 44 proc. osób po pięćdziesiątce.
Rzeczpospolita
Solidarność pokoleń 50+. Wdrożenie programu komplikuje spór o zasiłki dla bezrobotnych
– Wszystkie narzędzia, które pozwolą nam realizować program „Solidarność pokoleń 50 +”, są zapisane w noweli ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy – przyznał Michał Boni, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera.
Według niego Polsce grozi nierównowaga demograficzna związana ze starzeniem się społeczeństwa i niskim wskaźnikiem urodzeń. I dlatego polityka społeczna powinna koncentrować się na dwóch zagadnieniach: pomocy rodzinie, by możliwe było łączenie pracy zawodowej z domem, oraz nakłonieniu ludzi do jak najdłuższej aktywności społecznej i zawodowej. Większość zapisów skłaniających pracodawców i pracowników do jak najdłuższej kariery zapisana jest w projekcie noweli na temat rynku pracy. Znalazły się tam ulgi dla przedsiębiorców w opłacaniu składek na Fundusz Pracy i Gwarantowany Fundusz Świadczeń Pracowniczych za pracowników w wieku emerytalnym, lub jeśli zatrudnią bezrobotnych, którzy mają więcej niż 55 lat. Mają być także podniesione limity na dofinansowanie szkoleń dla pracowników, którzy skończyli 45 lat (ma być to do 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia).
Projekt zakłada też, że bezrobotni, którzy skończyli 50 lat (a także osoby bez wykształcenia i po podstawówce lub po gimnazjum), którzy zechcą się uczyć na specjalnych szkoleniach, dostaną stypendium w wysokości 140 proc. zasiłku dla bezrobotnych, a nie – jak pozostali – 120 proc. Dodatkowo pracownicy, którzy mają już 45 lat, będą mogli korzystać bezpłatnie z pomocy centrów integracji społecznej. Kolejną częścią programu ma być wprowadzenie ustawy o emeryturach pomostowych i likwidacja wcześniejszych emerytur. – Są one ustawową zachętą to dezaktywizacji – tłumaczy Boni i przypomina, że pracuje tylko co trzeci, co czwarty Polak, który skończył 55 lat. Projekt ustawy o promocji zatrudnienia był już raz omawiany na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów, ale nie udało się rozwiązać sporu pomiędzy Ministerstwem Pracy i Ministerstwem Finansów na temat przyszłej wysokości zasiłków dla osób bezrobotnych. Ministerstwo Pracy chce, by bezrobotni przez pierwsze trzy miesiące otrzymywali świadczenie w wysokości 70 proc. minimalnej płacy (788 zł), a potem przez kolejne trzy połowę minimalnego wynagrodzenia, czyli 563 zł. To główny punkt sporu z MF. Zanim projekt będzie omawiany na posiedzeniu rządu, ma się odbyć jeszcze kilka spotkań pomiędzy kierownictwem obu resortów, by dojść do porozumienia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL