Biznes

Najważniejsze są spotkania

Maciej Płażyński, były marszałek Sejmu, obecnie poseł niezrzeszony
Rz: Jest pan jednym z nielicznych czynnych polityków, którzy gościli w tym roku w Krynicy podczas całego Forum Ekonomicznego. Co właściwie polityk może zyskać dzięki uczestnictwu w tej imprezie?
Maciej Płażyński: Myślę, że największą wartością forum w Krynicy bez wątpienia jest możliwość nieprotokolarnych spotkań i rozmów z innymi politykami i ludźmi świata biznesu. To zupełnie coś innego niż na przykład umówione wcześniej rozmowy i spotkania w Sejmie. Bez wątpienia takie mniej oficjalne kontakty na panelach czy krynickim deptaku, służą lepszemu przepływowi informacji między liderami świata polityki i biznesu. A to bardzo ważne. W Warszawie takie rozmowy nie są możliwe?
Oczywiście, że są, ale ich zorganizowanie wymaga dużo większego wysiłku. W Krynicy wszyscy są na miejscu i mają więcej czasu. Podczas forum wszystko toczy się właściwie w jednym miejscu, czyli wokół deptaka. Mówi pan o możliwości wymiany poglądów między politykami, a przedsiębiorcami. Nie ma pan wrażenia, że krynickie forum staje się jednak bardziej spotkaniem świata biznesu niż biznesu z polityką? Nie było to pierwsze forum, w którym brałem udział. I rzeczywiście mogę powiedzieć, że daje się zauważyć taką tendencję. A szkoda. Źle by było, gdyby krynickie forum przekształciło się w kolejne nieoficjalne miejsce spotkań samego biznesu. Wyjątkowość Krynicy polegała właśnie na spotkaniu polityki i biznesu z różnych państw Europy Środkowej. Ale to właśnie świat polityki nie dopisuje. Co prawda w Krynicy był i premier, i ministrowie, ale nie spędzili na forum zbyt wiele czasu. Premier zaledwie parę godzin, prezydenta wcale nie było, ministrowie ograniczali się przeważnie do uczestnictwa w kilku panelach, które ich interesowały. Szkoda, bo właśnie dlatego forum traci. Dobrze by było, gdyby politycy z pierwszego szeregu pomogli utrzymać jego prestiż. Aleksander Kwaśniewski, kiedy jeszcze był prezydentem, wręcz hołubił krynickie forum. Jego obecność i zaangażowanie bez wątpienia pomagały ściągać tu innych prezydentów i szefów państw. Z kim pan rozmawiał w Krynicy? Kogo pan spotkał? Wielu starych znajomych z czasu AWS–owskich rządów. Był między innymi premier jerzy Buzek, były wicepremier z jego gabinetu Janusz Steinhoff, wicepremier Janusz Tomaszewski, ale też były szef AWS Marian Krzaklewski. Prowadziliście jakieś polityczne rozmowy? Kilka lat temu po takim spotkaniu na forum w Krynicy w podobnym gronie pojawiły się informacje o pomyśle budowania nowej partii. Nie, to nie było po spotkaniu w Krynicy, ale też na tym terenie, bo w Nowym Sączu. Tym razem była to jednak bardziej rozmowa o tym, co słychać, niż o naszych politycznych pomysłach na przyszłość. rozmawiał Karol Manys
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL