Styl życia

Ruiny w niezłym stanie

Rzeczpospolita
Po raz 31. wyruszyłem na letnią wyprawę od dworu do dworu, od zamku do zamku, rozpoczynając ją w tym roku od Wielkopolski a kończąc u naszych sąsiadów. Od lat dokumentuję stan architektury szlacheckiej
Sytuacja ziemiańskich zabytków w Wielkopolsce jest przeciętnie lepsza niż w innych częściach Polski. Były zamożniejsze, więc za PRL mniej je tu niszczono i teraz mniej jest tu zdewastowanych dworów. Nie znaczy to jednak, że ich stan jest zadowalający.
W wielu gminach straszą okazałe historyczne nieruchomości opuszczone przez przedwojennych właścicieli i późniejszych użytkowników. Ich los pozostaje nieznany, bowiem nieuregulowane sprawy reprywatyzacyjne i własnościowe sprawiają, że potencjalni nowi właściciele nie ryzykują inwestowania w takie niepewne obiekty. Tymczasem najstarsze polskie rody z Wielkopolski: Niegolewscy z Niegolewa, Kwileccy z Kwilcza czy Taczanowscy z Taczanowa, nie mogą się doczekać zwrotu ojcowizny, choć ich pałace stoją zabite dechami i zdewastowane. W związku z gorącym w Polsce tematem reprywatyzacji pojechałem w tym roku również do Czech zobaczyć zamek w Castolovicach na wschód od Hradec Kralove. Castolovice to jeden z zamków oddanych potomkom przedwojennych właścicieli w ramach reprywatyzacji przeprowadzonej w Republice Czeskiej w 1992 r.
Pierwszą obronną budowlę wzniesiono w Castolovicach w XIII w. W latach 1588 – 1615 ród Oprsdorfów władający zamkiem przebudował go na renesansowy pałac. W 1694 r. Castolovice kupił ród Sternbergów i pałac był stopniowo rozbudowywany. W 1948 r. zagarnęło go państwo, a w 1992 r. zwróciło Dianie Sternberg. Na szczęście ulokowana tam po 1948 r. szkoła dokonała niewielkich tylko dewastacji. Dziś w pałacu jest muzeum przedstawiające losy rodu Sternbergów i zbiory sztuki. Oprócz tego pałac udostępniany jest na konferencje, wesela i inne uroczystości. Są tam restauracja, kawiarnia, sklepy z pamiątkami, galeria wystaw czasowych (malarstwo współczesne), minizoo i duży, 40-hektarowy park. Właścicielka (historyk sztuki) stara się stworzyć miejsce z autentyczną atmosferą starego pałacu i warunkami do organizacji wydarzeń kulturalnych. Pałac w Castolovicach żyje. Z ekonomicznego i historycznego punktu widzenia (nie mówiąc o moralnym) Czesi wyszli na reprywatyzacji, oddaniu dawnych majątków i zaniedbanych nieruchomości bardzo dobrze. Innym przykładem losów zagrabionego majątku i jego zwrotu w Czechach jest historia nieruchomości rodzinnych obecnego ministra spraw zagranicznych Republiki Czeskiej Karela Schwarzenberga. Temu pochodzącemu ze starego arystokratycznego (książęcego) rodu czesko-austriackiego politykowi oddano w naturze potężny majątek (zamki, pałace, dzieła sztuki), który należał do jego przodków, a zabrany został Schwarzenbergom po przewrocie komunistycznym w 1948 r. W Republice Czeskiej wiele było zamków i pałaców, jednak nie było w zasadzie budowli charakterystycznych dla skromniejszego ziemiaństwa, takich jak polskie dwory. W procesie reprywatyzacji preferowano zwrot majątków w naturze, a tam, gdzie było to niemożliwe, wypłacono rekompensaty. Dedykuję te przykłady polskim przeciwnikom ustawy reprywatyzacyjnej, którzy nie chcą zwracać dworów prawowitym właścicielom, głosząc między innymi, że ci je na pewno rozprzedadzą albo to, co zostało, doprowadzą do ruiny. Bez zwrotu cudem ocalałych jeszcze zabytków nie ma szans na ich uratowanie. [i]Akcja „Rzeczpospolitej” ma na celu opisanie i uratowanie zdewastowanych posiadłości ziemiańskich w Polsce[/i] [ramka]Niemieczkowo koło Szamotuł Stare siedlisko rycerskie z XIV wieku nad rzeką Samicą, lewym dopływem Warty. Dziś stoi tu dwór zbudowany w XIX wieku dla Raczyńskich. Rozparcelowaną resztówkę po swoim dziadku Stanisławie Kłosińskim utrzymuje pani Józefa Kukawska. Prowadzi skromny pensjonat. Jej córka Krystyna Kukawska organizuje wczasy w siodle, jest instruktorem jeździeckim. Tylko dlatego dwór jeszcze trwa w swoim niezwykłym przedwojennym autentyzmie. Z tego powodu powinien zostać objęty szczególną troską, nie można go pozostawić samemu sobie. [/ramka] [ramka]Włościejewki w powiecie Śremskim Opuszczony i zdewastowany dwór woła o ratunek. Leży w dużym zdziczałym parku. Włościejewki w XIII wieku były własnością rodu Wczelów, których herb istnieje w kościele gotyckim przez nich fundowanym, stojącym nieopodal. Dwór zbudowano w XVIII wieku dla Krzyżanowskich, rozbudowując go w XIX wieku, co było charakterystyczne dla Wielkopolski. Małe dwory były zbyt ciasne dla dynamicznie rozwijających się gospodarstw ziemiańskich. Kościół mieści bardzo ciekawe pamiątki: pozostałości gotyckich malowideł ściennych, epitafia Niegolewskich i Krzyżanowskich. [/ramka] [ramka]Raszewy w powiecie Jarocińskim Znajduje się tu duży dwór zaprojektowany przez Zygmunta Gorgolewskiego w 1887 r. dla Zygmunta hrabiego Czarneckiego. Po I wojnie światowej Czarneccy przebudowali dwór, tworząc istniejące do dziś półpiętro. Prowadzili nowoczesne gospodarstwo rolne. Syn ostatniego właściciela Władysław Czarnecki został zamordowany w 1940 roku w Oświęcimiu. Ciekawostką jest, że na ścianach we dworze Michał Czarnecki kazał namalować wizerunki dworów i pałaców należących do rodziny (m. in. w Dobrzycy i Godurowie). Dwór jest w niezłym stanie i mieści biura dużej spółki rolnej. [/ramka] [ramka]Castolovice w Republice Czeskiej Pierwszą obronną budowlę wzniesiono w Castolovicach w XIII w. W latach 1588 – 1615 ród Oprsdorfów władający zamkiem przebudował go na renesansowy pałac. W 1694 r. Castolovice kupił ród Sternbergów. W 1948 r. zagarnęło go państwo, a w 1992 r. zwróciło Dianie Sternberg. Dziś w pałacu jest muzeum przedstawiające losy rodu i zbiory sztuki. Jest tu 40 ha parku minizoo, restauracja. Pałac udostępniany jest na konferencje, wesela. Właścicielka stara się stworzyć miejsce z autentyczną atmosferą.[/ramka] [ramka]Brzostków w powiecie jarocińskim W Brzostkowie w powiecie jarocińskim uratowany został w ostatnich latach dwór z przełomu XVIII i XIX w. Zdewastowany i opuszczony obiekt kupił i pieczołowicie odremontował wydawca poznański Tadeusz Zysk z fachową pomocą profesora Jana Skuratowicza. Dwór stoi w parku z 300-letnimi dębami i stawem. Do 1939 roku właścicielami Brzostkowa byli Hebanowscy, których przodkiem był znany wielkopolski XIX-wieczny architekt Stanisław Hebanowski. Projektował on wiele dworów i pałaców w Wielkopolsce oraz siedzibę fabryki H. Cegielskiego w Poznaniu. Dziś dwór powrócił do życia. [/ramka] [ramka]Brzostków spichlerz Nieopodal dworu Brzostków zachował się, wymagający jeszcze remontu, oryginalny ceglany XIX-wieczny spichlerz, unikatowa w swym kształcie budowla. Narożne wieżyczki dobudowane zostały w II połowie XIX wieku. Było to zgodne z panującą w tamtych czasach modą na neogotyk, na budowle stylizowane na zamki obronne oraz na przywoływanie rycerskich tradycji. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL