fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Prezes Ciechu jednak zagrożony

Rzeczpospolita
Szykują się zmiany w spółce. Szef firmy Mirosław Kochalski nie dostałod akcjonariuszy absolutorium za 2007 rok
Akcjonariusze dysponujący większością głosów wstrzymali się od decyzji w tej sprawie. Głosowanie było tajne, ale nietrudno ustalić, że głosy te należały do Skarbu Państwa. Ma on ponad 36 proc. akcji Ciechu, ale na WZA zwykle nie pojawiają się drobni akcjonariusze i SP ma ponad 60 proc. głosów.
Dlaczego Skarb Państwa nie zagłosował przeciw? Z ustaleń „Rz” wynika, że decyzję o braku absolutorium prezes mógłby zaskarżyć. – I miałby duże szanse na wygraną, biorąc pod uwagę to, że bilanse czy sprawozdania finansowe spółki za ubiegły rok zostały zatwierdzone – mówi osoba związana ze spółką.
Kochalski powiedział, że w przyszłym tygodniu podejmie konsultacje z największymi akcjonariuszami w sprawie dalszych losów jego prezesury. – W przypadku braku jednoznacznej oceny najpóźniej 8 lipca chcę wystąpić z wnioskiem do zarządu o zwołanie NWZA z punktem o zmianach w składzie zarządu – dodał.
Kochalski jest jedynym członkiem zarządu Ciechu powołanym jeszcze za poprzedniego rządu. Nieoficjalnie wiadomo, że nie najlepiej układa się jego współpraca z wprowadzonymi do spółki podczas kwietniowego WZA nowymi członkami: Marcinem Dobrzańskim, Ryszardem Kunickim i Arturem Osuchowskim. Wcześniej już pojawiały się pogłoski, że Kochalski może stracić stanowisko, a na jego następcę wskazywany był Dobrzański. – Nie będę kandydował na stanowisko prezesa spółki – zapewnia jednak wiceprezes.
Akcje Ciechu podrożały wczoraj o 0,74 proc., do 68 zł.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA