fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Mam nadzieję, że transakcja się powiedzie

Rzeczpospolita
- To pierwsza sprzedaż kopalni zagranicznemu inwestorowi – cała branża bacznie ją śledzi. Jednak inwestor musi pamiętać, że obowiązują go wymogi polskiego prawa - mówi Janusz Steinhoff, były minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka
Rz: Wierzy pan, że trwająca od pół roku próba sprzedaży Silesii Szkotom powiedzie się w dwa tygodnie?
Janusz Steinhoff: Bardzo bym tego chciał, bo jestem zwolennikiem prywatyzacji górnictwa. Poza tym to pierwsza sprzedaż kopalni zagranicznemu inwestorowi – cała branża bacznie ją śledzi. Jednak inwestor musi pamiętać, że obowiązują go wymogi polskiego prawa.
No właśnie. A do dziś nie zarejestrował polskiego oddziału firmy. Bez tego nie dostanie przecież koncesji na wydobycie węgla, a przez to cała transakcja może się nie powieść do 30 czerwca.
Uważam, że to niedopatrzenie firmy prawniczej obsługującej Gibsona, przecież np. w imieniu NWR o koncesję na Dębieńsko ubiega się polska spółka Karbonia PL, zależna od NWR. Myślę jednak, że da się to naprawić. Ale resorty gospodarki i skarbu od miesiąca nie wydały zgody na transakcję. Czy, tak jak mówią związkowcy, ktoś boi się sukcesu prywatnej kopalni?
Nie podejrzewałbym tu takich działań. Myślę, że sprawdzają m.in. wiarygodność finansową i inwestycyjną firmy. Kupno kopalni to jedno, ale muszą mieć pewność, że nowy właściciel wywiąże się ze zobowiązań inwestycyjnych za ponad miliard złotych.
Czy Kompania Węglowa powinna zamknąć Silesię, jeśli nie uda się jej sprzedać?
Zarząd Kompanii musi sprawdzić, co się bardziej opłaca. KW liczyła, że pieniądze ze sprzedaży wyda na inwestycje w innych kopalniach, a teraz może mieć z tym problem. Ale koniunktura na węgiel jest – więc trzeba pomyśleć. KW musi też rozważyć kwestie bezpieczeństwa – im głębiej, tym wyższe także jego koszty, a nowy szyb w Silesii miałby mieć przecież aż 1200 metrów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA