fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Nie będzie obniżki akcyzy

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Ceny paliw rosną wolniej niż pensje, więc cięcia podatku nie będzie. Poza tym wpływy podatkowe do budżetu są zdecydowanie niższe od zakładanych
Nie mamy co liczyć na obniżkę akcyzy na paliwa. Powód? Szybciej niż cena benzyny rosną nasze pensje, poza tym dochody państwa z podatków ciągle nie są tak wysokie, jak zaplanował rząd.
– Wpływy z VAT powinny po czterech miesiącach sięgnąć ponad 33,3 proc. zaplanowanej kwoty 112,69 mld zł. Tymczasem wyniosły one 32,2 proc. planu – wyjaśnił Jacek Kapica, wiceminister finansów, na spotkaniu z dziennikarzami. – Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja z akcyzą, tutaj realizacja sięga zaledwie 31,8 proc. założonej kwoty 52,2 mld zł, a akcyzy od paliw tylko 29,6 proc. W tym wypadku także powinna osiągnąć 33,3 proc.
Zdaniem wiceministra niższe wpływy od zaplanowanych w ustawie budżetowej wynikają z faktu, że w 2007 r. zbyt optymistycznie założono bardzo wysoki wzrost dochodów podatkowych. – W budżecie 2007 roku niedoszacowano wpływy, w konsekwencji realizacja budżetu była dużo lepsza – mówi Kapica. – Na ten rok założono więc dużo wyższe kwoty, tyle tylko, że byłyby one do osiągnięcia przy wzroście gospodarczym na poziomie 6 – 6,5 proc. PKB, a mamy 5,5 proc. PKB.
Poza tym ceny paliwa rosną wolniej (4 proc. od początku roku) niż pensje (wzrost o 6 proc.). Nie ma też gwarancji, że ceny na stacjach spadną, jeśli do obniżki podatku dojdzie.
Resort finansów porównał ceny oleju i benzyny w Polsce i w Niemczech. U naszych sąsiadów za litr paliwa na stacji płacimy więcej, ale po odjęciu wszystkich podatków ceny są tam niższe. Oznacza to, że marże naszych hurtowników i sprzedawców są wyższe niż w Niemczech. – Kto konsumuje tę marżę? – pyta wiceminister.
Były wiceminister finansów, główny ekonomista BCC Stanisław Gomułka uważa zaś, że akcyzę trzeba obniżyć radykalnie. – Prognozy dotyczące zmian cen ropy przewidują wzrost z obecnych 130 do nawet 200 dolarów za baryłkę. Zdecydowane obniżenie akcyzy ograniczyłoby wtedy spadek wpływów podatkowych związany np. ze spadkiem produkcji czy dochodów w usługach, spowodowany wysoką ceną paliw – wyjaśnia ekonomista. Profesor Gomułka dodaje, że aby stworzyć pole do znaczącej obniżki akcyzy, potrzebne jest obniżenie jej do minimalnych stawek obowiązujących w UE.
Gomułka wyliczył, że obcięcie akcyzy o 15 gr na litrze oznaczałoby zmniejszenie wpływów z akcyzy paliwowej o ok. 10 proc., czyli o 2 mld zł. Jego zdaniem strata ta byłaby neutralna dla budżetu. – W związku z większym od zakładanego wzrostem cen paliw łączne wpływy z akcyzy i VAT do budżetu wyniosłyby tyle, ile zakładano w ustawie budżetowej – uważa były wiceminister.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA