fbTrack

Banki

Płatności natychmiastowe w Polsce i Europie

Polska jest jednym z liderów światowego rynku płatności natychmiastowych. W naszym kraju roczna wartość tego typu transakcji sięgnęła już 4,5 mld zł.

System płatności natychmiastowych opiera się na kluczowym, z perspektywy klienta, wyróżniku - szybkości przelewu środków finansowych z jednego na inne konto. Według terminologii stosowanej przez urzędy unijne, płatnościami natychmiastowych są transakcje dostępne 365 dni w roku, codziennie, przez 24 godziny na dobę. Takie, które pozwalają natychmiast bądź prawie natychmiast przenieść środki finansowe na wybrany rachunek.

Według raportu opracowanego przez Narodowy Bank Polski, systemy płatności natychmiastowych działają na kilkunastu rynkach - m.in. w Szwecji, Danii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Chinach, Chile, a także w Polsce. W kilku krajach są w trakcie wdrażania - m.in. w USA, Kanadzie, Finlandii, Australii, Turcji.

W Polsce system Płatności BlueCash został uruchomiony przez sopocką spółkę Blue Media w listopadzie 2012 r. Na koniec grudnia 2016 r. zasięg Systemu Płatności BlueCash obejmował ponad 90 banków, w tym dwa największe na polskim rynku – PKO BP i Pekao SA.

Obsługuje on zarówno klientów indywidualnych, jak i korporacyjnych. Jest dostępny całodobowo, każdego dnia w roku, a transakcja są realizowane nawet w kilka sekund (uczestnicy systemu dopasowują dostępność przelewów do godzin działania swojego systemu księgowego). Płatności natychmiastowe traktowane są przez większość banków jako usługi premium, za które pobierane są dodatkowe opłaty (najczęściej 5 zł za przelew). System daje też możliwość realizacji przelewów natychmiastowych do banków niebędących jego uczestnikami. W 2016 roku BlueCash zrealizował ponad 3,3 mln transakcji o wartości ponad 4,5 mld zł.

Jak wskazuje Marcin Adamczyk z BlueMedia, przyszłość płatności natychmiastowych leży w upowszechnianiu się internetowej obsługi rachunków bankowych i rozwiązań mobilnych, a także coraz szybszym rozwoju technologii cyfrowych. - W odniesieniu do Unii Europejskiej, należy spodziewać się kontynuacji prac nad ujednoliceniem systemu. Od kilku lat pracuje się nad stworzeniem paneuropejskiego rozwiązania, pozwalającego na rozliczanie płatności natychmiastowych w walucie euro, którego start planowany jest w listopadzie 2017 roku. Usługa ma być oferowana przez krajowych operatorów systemów płatności natychmiastowych, pomiędzy którymi zostaną ustanowione specjalne połączenia pozwalające wysyłać płatności między uczestnikami różnych krajowych systemów - dodaje Adamczyk.

Jednym z pionierów jest Szwajcaria, gdzie początki szybkich przelewów w Europie sięgają już połowy lat 80. Powstał wtedy Swiss Interbank Clearing (SIC). W ciągu niemal trzech dekad system mocno się zmienił, przede wszystkim za sprawą rozwiązań cyfrowych oraz ze względu na rosnące zapotrzebowania rynku. Wprowadzano kolejne standardy transakcji i włączano do systemu kolejnych uczestników, wśród których oprócz banków są także inne instytucje finansowe, np. ubezpieczyciele. W samym wrześniu 2016 r. SIC obsłużył 36 milionów transakcji o wartości ponad 3 bilionów franków.

W Wielkiej Brytanii wiosną 2008 roku w uruchomiono system Faster Payments Service (FPC), jako pierwszą w Europie nowoczesną platformę płatności natychmiastowych, prowadzoną przez brytyjską izbę rozliczeniową. Na koniec października 2016 bezpośrednio uczestniczyło w FPC 17 banków, w tym największe jak Barclays, Citibank czy HSBC. O ile przelew między bankami bezpośrednio uczestniczącymi w systemie trwa faktycznie maksymalnie kilkanaście sekund, to w innych sytuacjach może przeciągnąć się do kilku minut, a nawet dwóch godzin. Miesięcznie za pośrednictwem Faster Payments Service przechodzi około 110 mln transakcji.

Szwedzi własny system uruchomili od koniec 2012 roku. Jego właścicielem i operatorem jest tamtejsza izba rozliczeniowa, Bankgirot. System BiR pozwala dokonywać transakcji, które księgowane są na docelowym rachunku w zaledwie 15 sekund, to jest on dziś wykorzystywany wyłącznie w płatnościach mobilnych (typu P2P). Zatem, żeby dokonać transakcji, klient musi posiadać na smartfonie bądź tablecie stworzoną specjalnie w tym celu aplikację mobilną (dotyczy to tylko dokonujących przelewu, nie zaś odbiorców). Mimo tego ograniczenia, już w 2013 r. z systemu korzystało 800 tys. osób (przy 9,5-milionowej populacji Szwedów).

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL