Tron się chwieje

AFP
Czy obłęd, w jaki popadł Robert Mugabe, wynika z zazdrości o chwałę i zaszczyty, które spotkały Nelsona Mandelę?
Elektryzująca wiadomość, że dokerzy z Durbanu w RPA odmówili przeładowania transportu chińskiej broni zamówionej przez depczący prawo rząd Zimbabwe przypomniała mi dobitnie, jak dobrze kiedyś było czuć się socjalistą.Oto klarowny przypadek solidarności i internacjonalizmu, w którym klasa pracująca jednego kraju staje w obronie praw – „konkretnie” jak mawialiśmy – swoich braci i sióstr w innym kraju.Tak zaczynał się socjalizm – kiedy Karol Marks wraz ze sprzymierzeńcami zorganizował bojkot bawełny zbieranej przez niewolników podczas wojny secesyjnej. I choćby nie wiem jak często złodziejski megaloman Robert Mugabe nazywał siebie socjalistą, to wciąż są na świecie dzielni, uczciwi robotnicy, którzy, krzyżując w pogardzie swoje ramiona, pozbawiają go narzędzi ucisku.Ten umotywowany zasadami krok południowoafrykańskich związkowców jest znamienny także pod innym względem. Obnaża bowiem wieloletnią, tchórzliwie dwuznaczną postawę władz R...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL