Historia

Prolog w Bagdadzie

Archiwum „Mówią Wieki"
Upadek Bagdadu w lutym 1258 roku trudno nazwać wielkim dramatem wojennym. Operacja mongolska została przeprowadzona wzorowo. Zabrakło jednak drugiej strony niezbędnej dla stworzenia z tej ekspedycji epickiej historii wojennej. Obrońcy kalifatu Abbasydów mieli nieudolnego władcę, skłóconych dowódców, zdrajcę na stanowisku wezyra, żadnych sojuszników – a na koniec poddali się i poszli na rzeź bezbronni. Była to egzekucja miasta.
Początek końca kalifatu abbasydzkiego zbiegł się w czasie z jego pozornym, po wiekach bezsilności, odrodzeniem. Jeszcze w 1152 roku kalif Al-Muktafi, korzystając z osłabienia Turków seldżuckich, przegonił z Bagdadu ich urzędników. Kalif An-Nasir (panował w latach 1180 – 1225) samowładnie rządził domeną obejmującą południowy Irak z Bagdadem i Basrą oraz niewielki fragment Iranu. Potomkowie Saladyna rządzący w Egipcie i Syrii uznawali nominalnie (w wypadku sułtana Egiptu) lub faktycznie (w wypadku książątek niewielkich państwek w północnym Iraku) lenną zwierzchność kalifa. Również tureccy sułtani Anatolii i Azerbejdżanu przyznawali kalifowi honorowe pierwszeństwo. Główny konkurent Abbasydów do duchowego i politycznego prymatu w świecie muzułmańskim – kalifat fatymidzki w Kairze, został zlikwidowany przez Saladyna w 1171 roku.
Jednym z oryginalniejszych posunięć An-Nasira był sojusz z szajchem nizarytów, w Europie zwanych asasynami, Dżalal ad-Din Hassanem III (panował w latach 1210 – 1221). Rok po wstąpieniu na tron Hassan III ogłosił, że jego stronnicy stają się od tej pory wiernymi sunnitami, lojalnymi poddanymi kalifa An-Nasira, oraz sprezentował kalifowi doborowy oddział morderców fida’ich. Kalif uznał, że szach Chorezmu Ala ad-Din Muhammad II, który w latach 1210 – 1215 zajął większość „masy spadkowej” po upadłym sułtanacie seldżuckim w postaci Transoxanii, irańskiego Chorasanu i Afganistanu, zagraża domenie kalifatu. Posłał zatem fida’ich, aby trzymali w ryzach podejrzanego o sympatie prochorezmijskie namiestnika Iraku. Urażony Ad-Din Muhammad jesienią 1217 roku wyruszył z armią na Bagdad. Na przełęczy Asadabach zaskoczyła go śnieżyca. Wskutek nagłego spadku temperatury padła większość wielbłądów i armia została bez siły pociągowej i zapasów. Na cofających się w nieładzie Chorezmijczyków uderzyli Turkmeni i Kurdowie, kładąc kres ambicjom szacha. An-Nasir nie poczuł się jednak uspokojony tym zwycięstwem, skrzętnie wykorzystanym propagandowo jako przejaw boskiej opieki nad ziemskim namiestnikiem Allacha. Postanowił zniszczyć Chorezm, ale cudzymi rękami. Jak pisze trzynastowieczny kronikarz Dżamal ad-Din ibn Wasil: „Kiedy Chorezmszach wyruszył na Bagdad, kalif napisał do Czyngis-chana, władcy Tatarów, namawiając go do napadu na krainę Chorezmszacha”.
Jacek Kotbus - politolog, absolwent Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego; zajmuje się dziejami Azji Wschodniej
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL