Sądownictwo

Żelazny spokój Piotra Misztala

Rzeczpospolita
Gwarancja wolności dla byłego posła. Podejrzewany o wyłudzenia biznesmen może bez obaw wrócić z USA
Wczoraj krakowski Sąd Okręgowy wydał Misztalowi list żelazny gwarantujący pozostawanie na wolności do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego, bo na konto Temidy wpłynął milion złotych poręczenia. – Pieniądze wpłaciła najbliższa rodzina i przyjaciele – mówi były poseł.
Sąd obwarował postanowienie o przyznaniu listu dodatkowymi warunkami: Piotr Misztal ma się stawiać na każde wezwanie prokuratury i sądu, nie opuszczać obranego miejsca pobytu w Polsce (jest zameldowany na stałe w Łodzi) bez sądowego pozwolenia. Nie wolno mu też nakłaniać do fałszywych zeznań i wyjaśnień lub w inny bezprawny sposób utrudniać postępowania karnego. Od początku mówiłem, że chcę wrócić i się oczyścić
– Nie mam takiego zamiaru. Od początku mówiłem, że chcę wrócić do kraju i oczyścić się z zarzutów, bo jestem niewinny – mówi Misztal. – W Arizonie przebywałem ze względu na ciężką chorobę matki, która będzie miała zapewnioną opiekę pod moją nieobecność. Obecnie stan jej zdrowia się polepszył, ale gdyby nastąpiło pogorszenie, oczekuję, że sąd zezwoli mi na czasowy wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Kiedy biznesmen pojawi się w Polsce? – Gdy tylko uda się zarezerwować bilet lotniczy na przelot z USA. Na pewno przed 7 maja – zapewnia jego obrońca mecenas Andrzej Piąty. Pierwsze czynności w krakowskiej prokuraturze z udziałem Misztala zaplanowano na7 i 8 maja. – Wtedy to przedstawimy mu zarzuty i przesłuchamy – zapowiada Marek Sosnowski z wydziału zamiejscowego Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Krakowie. Śledczy twierdzą, że były poseł (w poprzedniej kadencji w Klubie Samoobrony, a potem bezpartyjny) i właściciel firmy produkującej cement, kierował (w latach 2003 – 2006) zorganizowaną grupą przestępczą trudniącą się m.in. handlem fałszywymi fakturami. Wraz z innymi osobami miał wyłudzić podatek VAT na kwotę 2,2 mln zł. Postępowanie w sprawie nieprawidłowości podatkowych wszczęto po kontroli przeprowadzonej w spółce Misztala przez Urząd Kontroli Skarbowej. – Moje jedno spotkanie z prokuratorem wyjaśni wszelkie wątpliwości, dlatego się nie obawiam żadnego pytania. Jestem przekonany, że nie zostanie wniesiony przeciwko mnie akt oskarżenia – przekonuje Misztal. Prokuratorzy chcieli przedstawić byłemu posłowi zarzuty, gdy tylko stracił immunitet poselski, ale ten wyjechał do USA. Przed wyjazdem wpłacił na konta urzędów skarbowych 1,6 mln zł, które według kontrolerów miał zagarnąć. Za Misztalem wystawiono międzynarodowy list gończy, który po przyznaniu mu listu żelaznego zostanie wycofany. Według rzecznika krakowskiego sądu służby graniczne otrzymają o tym informację w najbliższych dniach. masz pytanie, wyślij e-mail do autorów j.sadecki@rp.pl m.goss@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL