fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sąsiedzi mają pięć lat by skarżyć warunki zabudowy

Fotorzepa, Robert Gardziński
Mimo że warunki zabudowy wydane dla dwóch bloków zawierają błędy, to pozostaną w obrocie prawnym, ponieważ od ich wydania upłynęło pięć lat.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi w sprawie dwóch bloków, które deweloper chce wybudować w części willowej warszawskiej dzielnicy Wesoła.

Przeciwko temu protestują sąsiedzi. Bloki będą bowiem stać bardzo blisko ich posesji i zabierać światło. Poza tym w okolicy są same domy jednorodzinne.

Deweloperowi udało się jednak w 2006 r. uzyskać warunki zabudowy. Nikt ich nie zaskarżył w terminie i stały się ostateczne. Dwa lata później jeden z mieszkańców Wesołej wystąpił o wznowienie postępowania, gdyż został pominięty w postępowaniu o wydanie warunków. Dlatego jego zdaniem decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa, a konkretnie art. 145 § 1 pkt 4 kodeksu postępowania administracyjnego. Spór długo gościł na wokandach sądowych. Przyłączyły się do niego dwie kolejne osoby, które nie brały udziału w postępowaniu ze względu na to, że zawiadomienia o nim zostały wysłane na zły adres.

Ostatecznie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 29 maja 2013 r. wydał wyrok stwierdzający, że warunki zabudowy mają wady. Jego zdaniem planowane bloki są za wysokie w stosunku do istniejącej zabudowy. Minęło już jednak pięć lat od wydania warunków zabudowy, dlatego pozostaną one ważne.

Zgodnie z art. 146 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 4) nie można uchylić, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło pięć lat. Chodzi o sytuację, gdy strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu.

Do NSA wpłynęły dwie skargi na ten wyrok; jedną z nich wniosła trójka mieszkańców Wesołej. Zarzucili, że sąd źle ustalił początkowy bieg terminu przedawnienia. Nie powinno się go bowiem liczyć od dnia wydania warunków zabudowy w 2006 r., tylko od daty znacznie późniejszej. Pięć lat więc jeszcze nie minęło.

NSA oddalił skargi. Uznał, że WSA powinien w sprawie wznowieniowej rozstrzygać tylko proceduralnie, a nie merytorycznie.

Zdaniem NSA termin pięcioletni został ustalony prawidłowo. Liczy się on od daty doręczenia stronom warunków zabudowy. Dawno już więc upłynął. NSA podkreślił, że termin ten nie podlega przywróceniu.

Budowa bloków jeszcze nie ruszyła. Pod koniec 2014 r. deweloper otrzymał pozwolenie na budowę, które zostało zaskarżone do wojewody.

sygnatura akt: II OSK 2565/13

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA