Chodziło o to‚ żeby pomóc narodowi

Arcybiskup Tadeusz Gocłowski
Fotorzepa, ms Michał Sadowski
Z arcybiskupem Tadeuszem Gocłowskim‚ metropolitą gdańskim, rozmawiają Ewa K. Czaczkowska i Piotr Adamowicz
Po dwudziestu pięciu latach biskupstwa odchodzi ekscelencja na emeryturę. Niektórzy mówią: odchodzi hierarcha o największym temperamencie politycznym. Czy te zainteresowania narodziły się na początku lat 80.‚ wraz z „Solidarnością” czy były wcześniejsze? Abp. Tadeusz Gocłowski: Proszę nie określać mnie mianem polityka‚ gdyż ja nigdy nie zajmowałem się polityką sensu stricto. Moje pokolenie przechodziło przez trudne okresy: wojnę‚ czasy stalinowskie‚ komunistyczne. Kiedy na horyzoncie pojawiła się nadzieja wolności‚ początkowo zdawało się niewyobrażalna‚ a potem jawiąca się coraz bliżej‚ nie można było stać z boku. Dla wielu księży z mojego pokolenia i dla mnie osobiście „Solidarność” była jedyną‚ konkretną szansą na zmianę‚ na wolność. Właśnie to zdecydowało o tym‚ że nie byłem biernym obserwatorem życia publicznego. Późniejsze moje działania‚ po 1989 roku‚ były już tylko konsekwencją wcześniejszego zaan...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL