Świat

Amerykańskie manewry na Ukrainie

AFP
Przez pół roku na poligonie pod Lwowem będą ćwiczyć oddziały desantowe USA.

W Jaworowie (w pobliżu polskiej granicy) 290 Amerykanów będzie uczyć 900 ukraińskich żołnierzy z Gwardii Narodowej. W jej skład wchodzi większość batalionów ochotników, w tym broniący Mariupola „Azow", który również przyjedzie na szkolenie.

Po jego zakończeniu Amerykanie przekażą Ukraińcom amunicję specjalną i środki łączności, poinformował minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. Tydzień wcześniej w czasie telefonicznej rozmowy prezydent Petro Poroszenko porozumiał się z wiceprezydentem Joe Bidenem w sprawie manewrów. Do końca roku na Ukrainie trzykrotnie odbędą się ćwiczenia amerykańsko-ukraińskie i dwukrotnie polsko-ukraińskie.

Przed Amerykanami na szkolenia do Nikołajewa nad Morzem Czarnym przyjechało ponad 70 brytyjskich instruktorów. Tuż po nich, już w samej strefie działań wojennych, przebywali instruktorzy wojskowi z Gruzji i Izraela. – Uczyli naszych milicjantów pewnych specjalnych nawyków walki w mieście – powiedziała „Rzeczpospolitej" sekretarz prasowa ługańskiej komendy ukraińskiej milicji Tatiana Pohukaj. Poinformowała, że chodziło o ćwiczenia zwykłych posterunkowych, a nie żołnierzy batalionów ochotniczych.

Wśród Gruzinów był m.in. gruziński attaché wojskowy w Kijowie, generał Mamuka Kuraszwili, były dowódca obrony Gori w wojnie z Rosją w 2008 roku. – Izraelskich instruktorów znam tylko po pseudonimach – dodała Pohukaj.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL