Mieszkaniowe

Ile za kawalerkę na wynajem

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Na peryferiach Warszawy mieszkanie jednopokojowe można wynająć już za 1 tys. zł miesięcznie. Na lokal w centrum trzeba mieć 600–700 złotych więcej.

– Poszukując kawalerki na wynajem, nie powinniśmy mieć większych kłopotów ze znalezieniem odpowiedniej oferty. Lokali jest dużo w każdej dzielnicy – zauważa Marcin Jańczuk, dyrektor z Metrohouse. – Największy wybór jednopokojowych mieszkań mamy w Śródmieściu. Bogata oferta jest także na Mokotowie i na Woli. Ofert przybywa, bo osoby, które kupują nieruchomości na wynajem za gotówkę, zwykle koncentrują się na najtańszych kawalerkach – tłumaczy.

Michał Niewiński, pośrednik z agencji Mieszkanie24.com, zwraca uwagę, że wielu początkujących inwestorów kupuje kawalerki na wynajem ze względu na ich cenę. – Ale ofert jednopokojowych lokali jest mało. W porównaniu z dwupokojowymi mieszkaniami kawalerki na wynajem stanowią ok. 10 proc. oferty – szacuje Michał Niewiński. – Lokale z jednym pokojem są szybko wynajmowane nie tylko ze względu na czynsz, ale też dlatego, że najemca nie musi szukać współlokatora – tłumaczy Michał Niewiński.

Z analiz Metrohouse wynika, że chętnie wynajmowane są kawalerki nie tylko w centrum, ale też w pobliskich dzielnicach oraz na całej linii metra. – Klient z ograniczonym budżetem kieruje się do bardziej oddalonych dzielnic – na Targówek, Białołękę, do Wawra czy Rembertowa. Można tam znaleźć lokale nawet za 1 tys. zł miesięcznie – podkreśla Marcin Jańczuk. W ofercie Metrohouse jest 41-metrowy lokal przy ul. Heliotropów w Wawrze z czynszem 1,1 tys. zł miesięcznie. 40-metrowe mieszkanie przy ul. Iberyjskiej na Mokotowie można wynająć za 1,4 tys. zł, a 27 mkw. przy al. Wyzwolenia w Śródmieściu – za 1,6 tys. zł.

Z kolei Edyta Krakowiak z Warszawskiej Giełdy Lokali i Nieruchomości (WGLiN) zwraca uwagę, że ofert wynajmu typowych kawalerek, czyli o powierzchni do ok. 28 mkw., w Warszawie nie przybywa, bo takich lokali praktycznie się nie buduje. – To głównie pozostałości z lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Stanowią one nie więcej niż 1,5 proc. wszystkich ofert – szacuje Edyta Krakowiak. – W ostatnich latach nieznacznie przybyło za to ofert jednopokojowych mieszkań z oddzielną kuchnią – przyznaje Edyta Krakowiak.

Jej zdaniem popyt na kawalerki do wynajęcia przewyższa podaż, więc bardzo szybko znikają z rynku, chyba że stawki są przeszacowane. – Na osiedlach nieco oddalonych od centrum najłatwiej wynająć jednopokojowy lokal o dobrym standardzie z czynszem do 1,2 tys. zł miesięcznie, a w Śródmieściu i jego bliskim sąsiedztwie – do 1,5 tys. zł – mówi Edyta Krakowiak. – Tak wycenianych lokali jest jednak niewiele. Są szybko wynajmowane.

W ocenie przedstawicielki WGLiN nie ma raczej niewynajmowalnych kawalerek. – Czasem trudno o chętnego na lokal o bardzo niskim standardzie – zauważa Edyta Krakowiak. – Od kilku lat mamy w ofercie dwie kawalerki– 25-metrową na Woli i 27-metrową na Żoliborzu. Obie o niskim standardzie w wieżowcach z ramy H. Stawki: 1 i 1 ,1 tys. zł. Kiedy są zwalniane, zainteresowanie nimi jest duże. Ale zanim zostaną wynajęte, przewija się wielu klientów – opowiada. W ocenie Edyty Krakowiak stawki najmu kawalerek są stabilne.

Z analiz Metrohouse wynika, że na wynajem kawalerki w stolicy trzeba mieć średnio 1,4–1,5 tys. zł. – Przeciętne stawki są podobne jak w ubiegłym roku – potwierdza Marcin Jańczuk.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL