fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Wymarzone mieszkanie Polaków

Fotorzepa/Rafał Guz
Polacy najchętniej zamieszkaliby w domu lub ponad 100-metrowym mieszkaniu. Te marzenia zwykle nie idą w parze z możliwościami finansowymi.

Marzeniem Polaków jest dom wolno stojący – tak zadeklarowało ponad 60 proc. spośród 1036 ankietowanych przez Westwing Home & Living. Za atrakcyjne badani uznali także mieszkanie w lofcie (13 proc.) oraz w kamienicy (12 proc.) i apartamentowcu (10 proc.). Rzadko jako miejsce idealne ankietowani wskazywali dom w zabudowie szeregowej (3 proc.) bądź w zabudowie bliźniaczej (2 proc.).

– Dom daje poczucie niezależności. Ma też tę przewagę nad mieszkaniem, że gwarantuje dużą swobodę: brak sąsiadów, możliwość zaaranżowania przestrzeni nie tylko we własnych czterech ścianach, ale również na zewnątrz. Jednak, jak pokazują wyniki badania, nadal spora grupa rodaków marzy o mieszkaniu. Dlaczego? Bo dom to ciągłe obowiązki: drobne naprawy, pielęgnacja ogrodu, odśnieżanie. W bloku ich nie ma. Ponadto mieszkanie daje poczucie anonimowości – tłumaczy Marta Suchodolska, dyrektor w Westwing Polska.

W badaniu tej firmy ankietowani zostali także zapytani o preferowaną wielkość mieszkania lub domu. Okazało się, że najczęściej wymieniali metraż od 100 do 150 mkw. – na tę odpowiedź wskazało 34 proc. ankietowanych.

Dwóch na dziesięciu Polaków chciałoby mieć lokum o powierzchni 80–100 mkw. Podobny odsetek osób marzy o większej przestrzeni do życia: 150–200 mkw. Rzadko wskazywany był metraż powyżej 200 mkw.

W sondażu Westwing Polska ankietowani podawali również, ile pokoi liczy lokum, w którym mieszkają obecnie. Ponad połowa badanych żyje w dwu- lub trzypokojowych mieszkaniach (53 proc.), 16 proc. ma do dyspozycji cztery pokoje.

Jak wynika z przeprowadzonego przez instytut Millward Brown badania (na zlecenie ING Banku Śląskiego), kupujący na drodze do własnego M napotykają kilka konkretnych przeszkód. Szczególnie silne obawy związane są z trudnościami przy wyborze odpowiedniego lokum i zaciąganiu kredytu mieszkaniowego, szczególnie wśród debiutantów w tej dziedzinie.

Jak podają autorzy raportu, brak konkretnych kryteriów wyboru lokum utrudnia rozpoczęcie poszukiwań właściwej oferty. Zdarza się, że jedynym przyjętym założeniem jest nasłonecznienie mieszkania i dążenie, żeby było duże. Brak dookreślenia kryteriów mści się na etapie wyszukiwania ofert.

Badani wskazywali także, że natłok ofert, przez które trzeba przebrnąć, prowadzi do zmęczenia i irytacji. Wielość miejsc, w których można szukać, oraz brak ujednoliconych kryteriów wyszukiwania sprawiają, że nie udaje się szybko znaleźć odpowiedniego mieszkania. Szczególnie irytują poszukujących lokum nierzetelne opisy w sieci, wycofujący się sprzedawcy i utrata upatrzonej oferty.

Badani wskazywali także, że nie wiedzą, jak sprawdzić dewelopera, i obawiają się, że jego rzeczywista sytuacja finansowa pozostaje wielką niewiadomą i że będzie zwlekał z oddaniem mieszkania.

Kłopotliwy dla ankietowanych jest też wybór banku, do którego powinni się zgłosić po kredyt, bo nie znają rynku. Mają też problem, jak wybrać najlepszą ofertę.

– To, co czyni proces zakupu mieszkania jeszcze bardziej stresującym, to goniące terminy. Bardzo często umowa przedwstępna już jest podpisana, a ciągle jeszcze nie ma pewności, czy dostanie się kredyt i ile to potrwa, czy uda się zdążyć w terminie zapisanym w umowie – wynika z badania Millward Brown.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA