fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Zimno, deszcz i wspinaczka pod górę

Michał Kwiatkowski już za tydzień pojedzie w sławnym klasyku Milan – San Remo
PAP/EPA
Mistrz świata Michał Kwiatkowski drugi w wyścigu Paryż – Nicea. Wygrał Australijczyk Richie Porte.

Kwiatkowski jechał we Francji po zwycięstwo. Był pierwszy po prologu, w żółtej koszulce lidera przejechał cztery z sześciu etapów. Przed niedzielną czasówką (9,6 km pod Col d'Eze) zajmował trzecią pozycję. O 37 sekund wyprzedzał go Francuz Tony Gallopin i o sekundę Porte.

Kwiatkowski lubi jazdę na czas. W tej konkurencji zdobył w ubiegłym roku mistrzostwo Polski, przed kilkoma dniami wygrał prolog, a swoim pierwszym w tym roku wyścigu Tour de Sao Luis w Argentynie pokonał go tylko Włoch Adriano Malori. Zimą jak zwykle Kwiatkowski pracował w tunelach aerodynamicznych, by poprawić sylwetkę, godzinami konsultował się z inżynierami w sprawie doboru roweru. Wszystko po to, żeby zyskać sekundy w indywidualnych próbach w trakcie sezonu.

Trasa w Nicei, non stop pod górę w zimnie i deszczu, a takich warunków torunianin nigdy nie lubił, nie dawała jednak wielkich nadziei na odrobienie nawet tej sekundy straty do Australijczyka.

Porte mieszka w Nicei, Col d'Eze zna lepiej niż pasma Tasmanii, skąd pochodzi, dwa lata temu wygrywał tu wyścig i czasówkę. Zwyciężył i tym razem. Polak dojechał piąty, ale – co najważniejsze – w na tyle dobrym czasie, by na podium stanąć tuż za Australijczykiem i wygrać klasyfikację młodzieżową. Praca nad aerodynamiką przyniosła efekty. Kwiatkowski, Słoweniec Simon Spilak i Portugalczyk Rui Costa uzyskali ten sam czas. O miejscach zdecydowały setne sekundy.

W hierarchii osiągnięć Kwiatkowskiego drugie miejsce w Paryż – Nicea można ustawić wysoko, tuż za mistrzostwem świata, na równi z drugim miejscem w Tour de Pologne (2012) i wyścigu Dookoła Kraju Basków (2014), imprez także zaliczanych do cyklu World Tour.

Ale najważniejsze wyzwania dopiero przed 24-letnim kolarzem grupy Etixx-Quick Step. Za tydzień czeka go start w królewskim włoskim klasyku Milan – San Remo, po zmianie trasy, wyścigu idealnie pasującym do sposobu jazdy Kwiatkowskiego. A potem: Dookoła Flandrii (25.03), Dookoła Kraju Basków (6 – 11.04), ardeńskie klasyki Amstel Gold Race (19.04), Walońska Strzała (22.04), Liege-Bastogne-Liege (26.04). W lipcu Kwiatkowski wróci do Francji, by po raz trzeci w karierze wystartować w Tour de France.

W tym wyścigu można będzie się spodziewać lepszej formy Rafała Majki. Najlepszy góral ubiegłorocznej Wielkiej Pętli pracuje w innym cyklu, udział w wyścigu Paryż –Nicea potraktował treningowo. Mimo to w trudnej czasówce wypadł przyzwoicie – był 22.

We wczorajszym śnieżnym etapie Tirreno – Adriatico dziewiąte miejsce zajął Przemysław Niemiec. Zapowiada się więc na kolejny udany sezon polskich kolarzy.

Klasyfikacja generalna wyścigu Paryż – Nicea: 1. R. Porte (Australia/Sky) 29:10.41; 2. M. Kwiatkowski (Etixx-Quick Step) 30 s. 3. S. Spilak (Słowenia/Katiusza) ten sam czas... 25. M. Gołaś (Etixx-Quick Step) 17.10... 68. R. Majka (Tinkoff-Saxo) 40.19... 77. P. Poljanski (Tinkoff-Saxo) 47.07.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA