Tenis

Puchar Davisa ma nowy rekord

AFP
W ćwierćfinałach Grupy Światowej Pucharu Davisa zagrają Wielka Brytania z Francją, Australia z Kazachstanem, Serbia z Brazylią lub Argentyną i Belgia z Kanadą lub Japonią

Emocji w ośmiu miastach było mnóstwo, ale ta runda Grupy Światowej przejdzie do kronik przede wszystkim z powodu tego, co oglądano w niedzielę w Buenos Aires.

Argentyna przegrywała z Brazylią 1-2, więc Leonardo Mayer (29. ATP) musiał wygrać z Joao Souzą (75. ATP), by lokalne nadzieje przedłużyć do piątego meczu. Po pięciu godzinach gry udało się im skończyć cztery sety (najpierw dwa tie-breaki dla Argentyńczyka, potem dwa razy po 7:5 dla Brazylijczyka) i zacząć piąty. Po kolejnej godzinie było 10:10 i wyraźne widoki na efektowny tenisowo-maratoński rekord.

Ten rekord – najdłuższy mecz singlowy w kronikach Pucharu Davisa padł, gdy tenisiści przekroczyli 6 godzin i 22 minuty. Potem została im do złamania granica 7 godzin i 2 minut (tyle czasu grał debel Tomas Berdych i Lukas Rosol ze Stanislasem Wawrinką i Marco Chiudinellim w 2013 roku), ale nie wytrzymali – po 6 godzinach i 42 minutach (z uwzględnieniem przerw medycznych) wygrał Mayer (w piłkach 244:233). Skoro był remis, to Serbowie nadal nie wiedzieli, z kim zagrają o awans do półfinału.

Klasyka Pucharu Davisa zawitała także do Astany. W stolicy Kazachstanu Aleksandr Niedowiesow (130. ATP) i Włoch Fabio Fognini (22. ATP) zagrali decydujące spotkanie przy stanie 2-2. Jak to w takich przypadkach bywa – również oglądano pięć długich setów, choć bez rekordu.

Fognini prowadził, lecz ostatnią piłkę wygrał (asem serwisowym) ten mniej znany, uskrzydlony przez okoliczności lokalny bohater. Aby doszło do tego dramatycznego meczu, Michaił Kukuszkin musiał wcześniej pokonać Andresa Seppiego.

I w tym przypadku rankingowa przewaga Włocha nic nie znaczyła. Kazach zwyciężył w trzech setach, jak mówili obserwatorzy, przede wszystkim dlatego, że wyszedł z własnej skóry i zamiast długiego odbijania piłek zza końcowej linii kortu, z czego był powszechnie znany, pokazał agresję od pierwszej do ostatniej akcji. Seppi nie znalazł odpowiedzi na taką odmianę (tłumaczył się potem także bólem prawej nogi), kapitan Włochów Corrado Barazzutti też nie i Niedowiesow dostał swoją wielką szansę.

Wystawienie go do decydującego meczu zamiast teoretycznie lepszego Andrieja Gołubiewa poprzedziła dyskusja całej ekipy i decyzja wcale nie zapadła jednogłośnie. Za debiutantem w singlu byli jednak kapitan Dias Doskarajew i szef krajowej federacji tenisowej Bułat Utemuratow, więc dosłownie na minutę przed wymaganym czasem dokonano szczęśliwej zmiany.

Kazachstan zagra w ćwierćfinale z Australią, której decydujący punkt w Ostrawie dał Bernard Tomic wygrywając w meczu pierwszych rakiet z Lukasem Rosolem. Mecz odbędzie się na Antypodach.

Francuzi pewni sukcesu po sobotnim deblu oddali Niemcom względnie łatwo dwa niedzielne mecze o pietruszkę i czekali na wiadomości z Glasgow. Dowiedzieli się wkrótce, że będą grać w lipcu na wyjeździe z Brytyjczykami, bo Andy Murray zdobył w niedzielę trzeci punkt pokonując Johna Isnera. Bohater pierwszego dnia – James Ward, w niedzielę wygrał jeszcze jeden set, ale potem oddał punkt Amerykaninowi Donaldowi Youngowi, bo uległ kontuzji.

W Liege zanosiło się na łatwe zwycięstwo Belgii nad szwajcarskimi rezerwami. Kto mógł przypuszczać, że znany tylko nielicznym, urodzony w Finlandii (i nawet grający raz w 2009 roku w Pucharze Davisa dla dawnej ojczyzny) Henri Laaksonen (344. ATP) poczuje się kompetentnym następcą Rogera Federera i Stana Wawrinki, że zwycięży Rubena Bemmelmansa (132 ATP) i Steve Darcisa (102. ATP).

Wobec groźby porażki na decydujący mecz musiał w końcu wstać z belgijskiej ławki lider drużyny David Goffin (21. ATP) i zrobić co należy w spotkaniu z Adrienem Bosselem.

> Grupa Światowa – 1/8 finału:

Frankfurt: • Niemcy – Francja 2:3 (J. L. Struff – G. Simon 6:7 (4-7), 6:2, 7:6 (7-1), 2:6, 8:10; P. Kohlschreiber – G. Monfils 4:6, 5:7, 6:7 (4-7); B. Becker/A. Begemann – J. Benneteau/N. Mahut 4:6, 3:6, 2:6; Kohlschreiber – Simon 7:6 (7-5), 6:4; Struff – Mahut 7:6 (8-6), 6:3).
Glasgow: • Wielka Brytania – USA 3:2 (A. Murray – D. Young 6:1, 6:1, 4:6, 6:2; J. Ward – J. Isner 6:7 (4-7), 5:7, 6:3, 7:6 (7-3), 15:13; D. Inglot/J. Murray – B. Bryan/M. Bryan 3:6, 2:6, 6:3, 7:6 (10-8), 7:9; A. Murray – Isner 7:6 (7-4), 6:3, 7:6 (7-4); Ward – Young 7:5, 0:1, krecz Warda).
Ostrawa: • Czechy – Australia 2:3 (L. Rosol – T. Kokkinakis 6:4, 6:2, 5:7, 5:7, 3:6; J. Vesely – B. Tomic 4:6, 3:6, 6:7 (5-7); Vesely/A. Pavlasek – S. Groth, L. Hewitt 1:6, 7:6 (7-2), 3:6, 7:6 (7-4), 6:2; Rosol – Tomic 6:7 (4-7), 3:6, 6:7 (5-7); J. Mertl – Groth 6:3, 6:2).
Astana: • Kazachstan – Włochy 3:2 (M. Kukuszkin – S. Bolelli 7:6 (8-6), 6:1, 6:2; A. Gołubiew – A. Seppi 3:6, 3:6, 7:6 (7-5), 2:6; Gołubiew/A. Niedowiesow – F. Fognini/Bolelli 6:7 (4-7), 3:6, 7:6 (15-13), 4:6; Kukuszkin – Seppi 7:6 (10-8), 6:0, 6:4; Niedowiesow – Fognini 7:6 (7-5), 3:6, 4:6, 6:3, 7:5).
Buenos Aires: • Argentyna – Brazylia 2:2 (C. Berlocq – J. Souza 4:6, 6:3, 7:5, 3:6, 2:6; L. Mayer – T. Bellucci 6:4, 6:3, 1:6, 6:3; D. S. Schwartzman/C. Berlocq – M. Melo/B. Soares 5:7, 3:6, 4:6; Mayer – Souza 7:6 (7-4), 7:6 (7-5), 5:7, 5:7, 15:13).
Kraljevo: • Serbia – Chorwacja 5:0 (N. Djoković – M. Delić 6:3, 6:2, 6:4; V. Troicki – B. Corić 4:6, 1:6, 6:3, 6:2, 6:1; Djoković/N. Zimonjić – F. Skugor, M. Draganja 6:3, 6:4, 6:1; F. Krajinović – Skugor 6:4, 6:2; Troicki – Delić 6:4, 6:3).
Vancouver: • Kanada – Japonia 2:1 (M. Raonic – T. Ito 6:2, 6:1, 6:2; V. Pospisil – K. Nishikori 4:6, 6:7 (5-7), 3:6; D. Nestor/V. Pospisil – G. Soeda/Y. Uchiyama 7:5, 2:6, 6:3, 3:6, 6:3).
Liege: • Belgia – Szwajcaria 3:2 (R. Bemelmans – H. Laaksonen 6:1, 7:6 (8-6), 4:6, 0:6, 2:6; S. Darcis – M. Lammer 6:3, 6:1, 6:3; Bemelmans/N. Desein – A. Bossel/Lammer 1:6, 6:3, 6:2, 6:2; Darcis – Laaksonen 3:6, 6:3, 6:3, 6:7 (5-7), 1:6; D. Goffin – Bossel 6:3, 6:0, 6:4).

Pary ćwierćfinałowe: W. Brytania – Francja; Australia – Kazachstan; Argentyna/Brazylia – Serbia; Kanada/Japonia – Belgia.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL